Język urzędowych komunikatów. Ten zrozumieć trudno

Hermetyczny język, jakim posługują się pracownicy MZ i NFZ w oficjalnych kontaktach z lekarzami, pacjentami i kadrą zarządzającą placówek ochrony zdrowia utrudnia leczenie - twierdzą lekarze. Krytycznie o jasności tego przekazu mówią językoznawcy. Urzędnicy odpowiadają, że nie mają możliwości używania w komunikatach publicznych powszechnie zrozumiałego dla odbiorców języka.

Kłopoty z porozumiewaniem się występują już na poziomie pojęć podstawowych, takich jak: chory, pacjent, lekarz, leczenie. Urzędnicy udają, że w ogóle ich nie znają - przynajmniej w oficjalnych przekazach nie posługują się nimi. W domu, co innego… Mówią normalnie, że idą do lekarza, a nie że udają się do świadczeniodawcy POZ w celu poddania się procedurom leczniczym.

Ministerstwo: słowa nie leczą
W opinii językoznawców, którzy na zlecenie marszałka Senatu analizowali stan ochrony języka polskiego w latach 2010-2011, Ministerstwo Zdrowia wychodzi z założenia, że poziom poprawności i sprawności językowej pracowników nie ma większego wpływu na wizerunek publiczny instytucji, gdyż decydującymi czynnikami wizerunkowymi są, zdaniem MZ, dostępność, organizacja i jakość leczenia.

”Brakuje w tym miejscu świadomości, iż nawet najlepiej przeprowadzone zmiany w zakresie obsługi pacjenta będą mniej skuteczne, jeśli zawiedzie komunikacja” - zauważono w ”Sprawozdaniu ze stanu ochrony języka polskiego w latach 2010-2011”, które prof. Andrzej Markowski, przewodniczący Rady Języka Polskiego, przedstawił 19 lutego 2013 r. w Senacie.

”Pojęcia »pacjent«, »leczenie«, »szpital« nie funkcjonują w języku aktów prawnych. Używanie ich powoduje, że komunikaty są łatwiejsze w odbiorze dla obywatela, ale mniej precyzyjne i mogą tym samym wprowadzić w błąd odbiorców. Z tego powodu pracownicy Biura nie mają możliwości używania w komunikatach publicznych powszechnie zrozumiałego dla odbiorców języka” - wyjaśniał zastępca dyrektora Biura Prasy i Promocji MZ w odpowiedzi na ankietę skierowaną przez prof. Markowskiego m.in. do MZ i NFZ (Fundusz nie odpowiedział na ankietę).

”Zamiast o »pacjentach« jesteśmy (zbyt często) zmuszeni pisać o »osobach uprawnionych do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych«, zamiast o »leczeniu« - o »udzielaniu świadczeń zdrowotnych, zakwalifikowanych jako świadczenia gwarantowane«, zamiast o »dyrektorze szpitala« - »o kierowniku przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego«” - tłumaczył dalej przedstawiciel MZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH