Jest kilka sposobów, aby utrudnić życie szpitalnym złodziejom FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Telefon, pieniądze, biżuteria i laptop - to przedmioty, które zazwyczaj zabiera się ze sobą do szpitala. Niestety, tam również zdarzają się kradzieże. Sale szpitalne nie są monitorowane i tym samym ujęcie złodzieja staje się trudne.

W Szpitalu Wojewódzkim w Opolu łupem złodziei najczęściej padają pieniądze, dlatego pacjenci w trakcie przyjęcia do lecznicy są informowani, że mogą skorzystać z depozytu, który znajduje się na izbie przyjęć.

Jak informuje Renata Ruman-Dzido, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Opolu, o ile szpitalne korytarze mają monitoring to sale, ze względu na prywatność pacjentów - już nie. Wykrycie złodzieja w takich warunkach jest praktycznie niemożliwie.

Oprócz pieniędzy, pacjenci często zabierają ze sobą do szpitala biżuterię, telefony komórkowe czy laptopy.  Jeśli ktoś z naszych bliskich musi iść do szpitala, warto zwrócić uwagę, żeby nie brał ze sobą dużej ilości gotówki. Biżuterię też lepiej zostawić w domu, w szpitalu raczej nie będzie potrzebna.

Renata Ruman-Dzido zwraca uwagę, że pacjentów w trakcie hospitalizacji czekają zabiegi, a wtedy szafki przy łóżkach pozostają na wiele godzin bez nadzoru. Przed zabiegiem warto poprosić rodzinę, żeby zabrała telefon czy laptop. Jeśli nie ma takiej możliwości, do dyspozycji pacjentów pozostaje depozyt.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH