Jemy pączki i nie wiemy kiedy przestać. To "wina" ewolucji Nie mamy żadnego przystosowania, ratującego przed nadmiarem pokarmu. Fot. jemieanne/Flickr (CC BY-ND 2.0)

Gdy w tłusty czwartek sięgniemy po pączka, z trudem oprzemy się kolejnym. Za tę uległość odpowiada układ nagrody w mózgu, który dawniej chronił nas przed głodem. Dziś mamy wiele przystosowań, służących znoszeniu głodu, ale żadnego, ratującego przed nadmiarem pokarmu.

- Warunki środowiskowe kształtowały nasze mózgi i ciała przez ostatnich kilka milionów lat. Przez większość czasu nasz gatunek funkcjonował w warunkach głodu. Jeżeli nie skrajnego głodu, to przynajmniej niedostatków pożywienia - mówi PAP neurobiolog dr Marek Kaczmarzyk z Uniwersytetu Śląskiego.

 W efekcie wykształcił się układ nagrody, czyli wbudowany w mózg mechanizm nagradzania za to, co jest przystosowawczo korzystne czyli np. dostarczenie jedzenia, zwłaszcza wysokokalorycznego.

- Ten mechanizm daje nam taki efekt, że jeśli mamy do dyspozycji wysokokaloryczne jedzenie i je spożywamy, to układ nagrody - pamiętając o archaicznych warunkach głodu - nagradza nas za sięgnięcie np. po kolejnego pączka. To jest zachowanie uwarunkowane biologicznie - tłumaczy rozmówca PAP.

 Dlaczego tak się dzieje? Układ nagrody - z zakończeń nerwowych w płatach przedczołowych - generuje wyrzut dwóch rodzajów substancji: dopaminy czyli hormonu szczęścia oraz substancji nazywanej endogennymi opioidami. - Nazwa nie jest przypadkowa, to substancje chemicznie bardzo zbliżone do narkotyków opiatowych. Powodują poczucie przyjemności - wyjaśnia neurobiolog.

Problem w tym, że choć mamy setki przystosowań, które nam służą do znoszenia głodu, to nie mamy ani jednego przystosowania, które by nas ratowało przed nadmiarem pokarmu.

- Jeśli już sięgniemy po jednego pączka, tym chętniej zjemy następnego, bo układ nagrody nagrodzi nas za tego pierwszego pączka - mówi dr Kaczmarzyk. - Układ nagrody mówi nam: skoro zjadłeś pączka i było fajnie, to zjedz i drugiego. Działa tak zawsze w stosunku do zachowań tego typu: to może być dobry i ładnie podany obiad, dobry system motywacji - tłumaczy rozmówca PAP.

 Tym co może nas uratować przed drugim, trzecim czy czwartym pączkiem są nasze płaty przedczołowe - obszar naszej świadomości. - Jest ona wyposażona w bagaż kulturowy, czyli nasze superego, które mówi tak: fakt, układ nagrody ma rację. Zjadłeś pączka było fajnie. Na co włączają się płaty przedczołowe, które mówią: "ale..." I tu zaczyna się walka między naturą, a tym co dla nas ważne dzisiaj - wyjaśnia neurobiolog.

Jak tłumaczy, nasz organizm zawsze będzie kierował nas tak, byśmy wyszukiwali pożywienie wysokokaloryczne, które szybko dostarczy nam energii.

Więcej: PAP-Nauka w Polsce

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH