Jedyny skuteczny roślinny afrodyzjak to żeń-szeń

Choć ludzkość przez wieki różnym roślinom przypisywała działanie afrodyzjakalne, to współczesna nauka potwierdziła tylko skuteczność żeń-szenia - ocenia dr Halina Galera z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Dr Galera wygłosiła w piątek (17 maja) wykład pt. "Pieprzno i szafranno moja mościa panno, czyli rośliny w służbie miłości" w ramach organizowanych przez Uniwersytet Śląski imprez Międzynarodowego Dnia Roślin. Jak podkreśliła, tylko nieliczne spośród roślin, którym przypisywano magiczne zdolności wzbudzania zainteresowania płcią przeciwną zostały porzucone i zapomniane.

Najbardziej znany afrodyzjak to mandragora lekarska, znana już w starożytnym Egipcie. Choć wykorzystywano i liście, i owoce, to za jej najważniejszą część był uważany spichrzowy korzeń, mający przypominać postać ludzką. Mandragora miała nie tylko zwiększać potencję, ale i leczyć bezpłodność Współcześnie mandragory już się nie poleca. Wiadomo że działa halucynogennie, wywołując marzenia senne o zabarwieniu erotycznym i uczucie wznoszenia.

W odróżnieniu od niezwykle drogiej mandragory, powszechnie dostępny lubczyk miał m.in. łagodzić niezgody i rozterki w małżeństwie. Okazuje się jednak, że ma działanie przede wszystkim moczopędne...

Po odkryciu Ameryki do grupy specyfików, którym przypisywano niezwykłe właściwości, dołączyła też wanilia i kakao. - Zastanawiano się czy picie czekolady łamie post, opisywano Hiszpanki popadające w nałóg picia czarnej czekolady, a św. Róża z Limy po wielu godzinach uniesienia duchowego miała ujrzeć anioła podającego jej filiżankę czekolady, dzięki której odzyskała siły - mówiła dr Galera.

Kolejna grupa afrodyzjaków to orzechy, winorośl czy granaty; czerwonym kwiatom granatowca, kształtowi owoców i mnogości pestek przypisywano bogatą miłosną symbolikę.

Chińczycy nazywają żeń-szeń rośliną - człowiekiem, a nawet wystawili mu betonowy pomnik. W Europie był znany już na dworze Ludwika XIV, w tych czasach jego cena była wielokrotnie wyższa od złota. Wierzono, że odpędza złe moce, a przyjmowany długo wzmacnia całe ciało. - To nadal bardzo ważna roślina lecznicza i jedyny rzeczywisty afrodyzjak, lepiej go jednak zażywać pod kontrolą lekarską - zastrzegła dr Galera.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH