Japonia: grupa krwi świadczy o nas?

Przekonanie, że grupa krwi wpływa na osobowość człowieka, a w konsekwencji na jego życie, święci triumf w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Widać to w relacjach osobistych, zawodowych, a nawet w polityce. Ostatni premier Japonii, Taro Aso, informację o tym, że ma grupę krwi typu A, umieścił na swoim oficjalnym profilu w internecie.

W Tokio i w innych japońskich miastach organizowane są tzw. szybkie randki, podczas których można poznać partnera z konkretnym antygenem (A, B lub AB) na powierzchni erytrocytów.

Poodobny sposób myślenia utrwalają kobiece magazyny. Jak można przeczytać na ich łamach, ludzie z grupą krwi A są „niezawodni, skłonni do poświęceń, choć mają skłonność do zamartwiania się". Ci z grupą zero (a więc bez żadnego antygenu na powierzchni erytrocytu) są zdecydowani i pewni siebie. Zrównoważeni, wnikliwi, logiczni, ale z dystansem – to z kolei ludzie z grupą AB. Natomiast obecność antygenu B jest utożsamiana z błyskotliwością, wolnomyślicielstwem, ale i z egoizmem.

– Naukowcy regularnie obalają teorię dotyczącą związku grupy krwi z zachowaniem człowieka – mówi prof. Jeff Kingston z japońskiego Temple University.

Mimo to cieszy się ona tutaj ogromną popularnością. Być może również dlatego, że, jak uważają niektórzy uczeni, umożliwia dzielenie ludzi na grupy, na co istnieje zapotrzebowanie w dużym, jednorodnym społeczeństwie, takim jak japońskie.

Więcej na: www.rp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH