Sześć lat temu jako pierwszy w Polsce złożył do sądu wniosek o zgodę na eutanazję. Dzisiaj Janusz Świtaj rozpoczyna studia na Uniwersytecie Śląskim.

Jak przyznaje Świtaj wybrał psychologię, bo dzięki zdobytej na studiach wiedzy jeszcze lepiej będzie mógł pomagać podopiecznym fundacji Anny Dymnej, której jest pracownikiem. Nie boi się nawet egzaminów i obiecuje stawiać się na każdy.

Władze uniwersytetu zapowiadają, że na ulgowe traktowanie pan Janusz nie ma co liczyć, bo z wiedzy będzie rozliczany jak każdy inny student, ale obiecują pomagać, jak tylko będą mogły.

Janusz Świtaj uległ wypadkowi motocyklowemu w 1993 r., na dwa tygodnie przed osiemnastymi urodzinami. W jego wyniku doszło do zmiażdżenia rdzenia kręgowego i złamania kręgów szyjnych. Jest sparaliżowany, oddycha za pomocą respiratora. W 2007 r. jako pierwszy w Polsce złożył do sądu wniosek o zaprzestanie terapii utrzymującej go przy życiu.

Z pomocą przyszła Anna Dymna, która podarowała Świtajowi wózek i zaoferowała pracę w Fundacji "Mimo Wszystko".

Więcej: www.tvn24.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH