Irak: polski rząd wspiera klinikę dla uchodźców w Irbilu Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

W znajdującym się w irackim Kurdystanie Irbilu od 2015 r. działa klinika dla uchodźców. Projekt jest efektem współpracy Uniwersytetu św. Elżbiety w Bratysławie oraz Caritas Polska. Od września 2017 r. klinika korzysta też z polskich funduszy rządowych.

Zdaniem Bernadetty Jarocińskiej, koordynatorki projektów Uniwersytetu św. Elżbiety i Caritas Polska w Iraku, przyznanie przez polski rząd dotacji w wysokości 1 mln zł na rok 2017 i 1,5 mln na rok 2018 pozwoliło na znaczne rozszerzenie zakresu pomocy udzielanej w ramach prowadzonego tam projektu medycznego.

Podobnego zdania jest też zatrudniony w klinice w Irbilu personel medyczny.

- Dzięki Polsce w ramach kliniki otwarta została apteka i zakupione leki, które wydajemy za darmo naszym pacjentom - mówi Szaun, farmaceuta z chrześcijańskiego Karakosz zatrudniony w tej klinice.

Szaun jeszcze niedawno sam był uchodźcą wewnętrznym. Jego rodzinne miasto od czerwca 2014 r. do października 2016 r. znajdowało się w rękach Państwa Islamskiego, co spowodowało, że on i tysiące innych chrześcijan z Karakosz musiało szukać schronienia w irackim Kurdystanie.

- Przed tym atakiem nasze miasto było piękne i nikt nie chciał stamtąd wyjeżdżać, żyło nam się bardzo dobrze. Ale teraz wszystko jest zniszczone i nie ma pracy - mówi.

Zarówno Szaun, jak i jego siostra Szarlet, również pracująca w polsko-słowackiej klinice w Irbilu, przyznają, że zatrudnienie ich w ramach tego projektu jest dla nich podwójnie istotne.

- W Karakosz nie ma dla nas pracy, więc ten projekt pozwala nam się utrzymać w tych ciężkich czasach i rozwijać nasze zawodowe umiejętności. Cieszy nas też to, że pomagamy osobom znajdującym się w takiej sytuacji, w jakiej my znajdowaliśmy się jeszcze niedawno - mówi 23-letnia Szarlet, która niedawno skończyła studia stomatologiczne.

Klinika w Irbilu pracuje pięć dni w tygodniu i codziennie przyjmowanych jest tu około 25-30 pacjentów.

- Dla osób, które nie maja pieniędzy, dostęp do tutejszego systemu opieki zdrowotnej jest bardzo problematyczny, bo nie ma tu ubezpieczeń i wszystko jest bardzo drogie. Dlatego takie projekty medyczne są bardzo potrzebne w obecnej sytuacji. Ratujemy tu zdrowie i życie co najmniej 500 osobom miesięcznie - podkreśla Basma, pochodząca z Bagdadu chrześcijanka, która od kilkunastu lat mieszka w Irbilu, a w klinice pracuje jako internistka.

Basma podkreśla, że pacjenci doskonale zdają sobie sprawę z tego, skąd płynie pomoc; wiedzą, że to dzięki Polsce i Słowacji mogą się tu leczyć, i proszą Boga o błogosławieństwo dla tych krajów za to, co tu robią.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH