PAP/Rynek Zdrowia | 24-08-2019 19:17

Hiszpania: kolejna organizacja deklaruje chęć ratowania migrantów

Hiszpańska organizacja pozarządowa SMH, która przeprowadziła kilkadziesiąt akcji ratowania migrantów na Morzu Śródziemnym statkiem Aita Mari, zamierza wbrew prawu wysłać jednostkę po przybyszów z Afryki. Rząd zagroził w sobotę (24 sierpnia) sankcjami w przypadku realizacji misji.

Fot. Wikiemedia/domena publiczna

Władze pochodzącej z Kraju Basków organizacji SMH zapowiedziały, że jej statek Aita Mari prawdopodobnie uda się w poniedziałek na Morze Śródziemne w celu pomagania płynącym w łodziach do Europy migrantom z Afryki.

Deklaracje szefa SMH Inigo Mijangosa o planie włączenia się Aita Mari w akcje humanitarne na Morzu Śródziemnym skrytykowali już przedstawiciele rządu Pedra Sancheza. Wicepremier Carmen Calvo przypomniała, że podobnie jak statek Open Arms, tak również Aita Mari nie ma pozwolenia na wypływanie w morze w celu pomagania migrantom, a jedynie na "udział w akcjach dostarczania żywności".

W sobotę do SMH dotarło ostrzeżenie z hiszpańskiego ministerstwa rozwoju, że złamanie prawa przez statek Aita Mari może doprowadzić do nałożenia na jego właścicieli kary w wysokości do 901 tys. euro.

Pod koniec stycznia rząd Hiszpanii zablokował statek Open Arms w Barcelonie oraz jednostkę Aita Mari w baskijskim porcie Pasaia. Gabinet Sancheza uzasadnił swoją decyzję brakiem zgody obu organizacji pozarządowych na prowadzenie misji poszukiwania łodzi z nielegalnymi migrantami i przekazania ich do portów w basenie Morza Śródziemnego.

W czerwcu szef Open Arms Oscar Camps nakazał kapitanowi statku tej organizacji wypłynięcie z portu w Barcelonie w celu ratowania migrantów u brzegów Libii. W wysłanym wówczas tweecie przyznał, że świadomie złamał prawo, aby ratować migrantów.

W piątek do włoskiej wyspy Lampedusa dopłynął hiszpański okręt wojenny, który odbierze do Hiszpanii 15 osób z grona ponad 120 migrantów dostarczonych w środę do Włoch przez Open Arms. Jednostka wysłana przez Madryt ma też towarzyszyć statkowi Open Arms w rejsie powrotnym do portu w Palmie na Majorce.

Statek Open Arms był przez 19 dni blokowany u brzegów Włoch przez władze tego kraju. W nocy z wtorku na środę jednostka została wpuszczona do portu na Lampedusie, a pokład hiszpańskiej jednostki opuściło ponad 80 migrantów, głównie Afrykańczyków.

Kilka godzin wcześniej prokuratura w Agrigento na Sycylii nakazała konfiskatę statku Open Arms i natychmiastową ewakuację wszystkich migrantów. W poprzednich dniach zabrano z pokładu tej jednostki 27 nieletnich i około 20 chorych osób.

PAP - Marcin Zatyka