Hałas - najgorzej jest w Kaliszu

Na szkodliwy hałas drogowy narażonych jest nawet do 82 proc. mieszkańców dużych miast. Najgorzej jest w Kaliszu, gdzie hałas odczuwa aż 82,5 proc. mieszkańców, podczas gdy w Warszawie tylko 46,3 proc.

Porównawcze badania opinii publicznej dotyczące hałasu wskazują, że uciążliwy i męczący hałas dokucza przede wszystkim mieszkańcom dużych miast - w aglomeracjach o zaludnieniu od 100 do 500 tys. osób 41 proc. mieszkańców odczuwa go co najmniej często, zaś w miastach powyżej 500 tys. osób jest to już 55 proc. mieszkańców - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli o hałasie w miastach.

Z danych map akustycznych objętych kontrolą 13 aglomeracji (sześciu od 100 tys. do 250 tys. mieszkańców i siedmiu powyżej 250 tys. mieszkańców) wynika, że dominującym w tych miastach jest hałas komunikacyjny, w tym przede wszystkim generowany przez ruch drogowy

Marginalne znaczenie ma hałas przemysłowy (0,5 proc. mieszkańców objętych kontrolą aglomeracji zagrożonych jest hałasem przemysłowym powyżej 55 dB), lotniczy (1,9 proc.) oraz kolejowy (2,4 proc.).

Mapy akustyczne wskazują, że na hałas drogowy powyżej 55 dB (LDWN) narażonych było od 24,8 proc. do 82,5 proc. mieszkańców skontrolowanych aglomeracji.

Największy odsetek ludności narażonej na hałas (powyżej 55 dB) był w miastach od 100 do 250 tys. mieszkańców (Kalisz, Toruń, Gorzów Wielkopolski, Koszalin), co wynika ze zwartej zabudowy mieszkaniowej, koncentrującej się w strefach śródmiejskich i wzdłuż głównych dróg.

W miastach tych utrzymywał się również wysoki odsetek osób narażonych na hałas powyżej 65 dB (LDWN ), od 23,2 proc. w Koszalinie do 27,8 proc. w Gorzowie Wielkopolskim.

Tylko w dwóch miastach powyżej 250 tys. mieszkańców na taki poziom hałasu było narażonych więcej osób - 28,7 proc. w Łodzi i 32,0 proc. w Poznaniu.

Na hałas drogowy powyżej 75 dB (LDWN) narażonych było już znacznie mniej osób: 2,7 proc. mieszkańców Poznania, 2,5 proc. Zielonej Góry, 2,4 proc. w Łodzi, 1,0 proc. w Koszalinie i poniżej 1,0 proc. w pozostałych miastach, w tym w Białymstoku, Radomiu i Wrocławiu.

Podobne były tendencje w przypadku hałasu drogowego w porze nocnej. Na hałas drogowy w porze nocnej powyżej 50 dB (LN) narażonych było od 11,7 proc. (Białystok) do 65,5 proc (Kalisz) ludności.

Jak zauważa NIK, wprowadzenie 23 października 2012 r. przez ministra środowiska zmian co do dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku, nie sprzyjało skutecznej ochronie mieszkańców dużych aglomeracji przed hałasem.

Normy te dotyczyły hałasu komunikacyjnego, a więc głównego źródła hasłu w aglomeracjach i pozostają w sprzeczności z Polityką Ekologiczną Państwa i zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zakładającymi, że hałas w środowisku w porze dziennej nie powinien przekraczać 50 - 55 dB i 40 - 45 dB w nocy.

Zauważyć przy tym należy, że wzrost poziomu głośności o ok. 3 dB przekłada się na dwukrotny wzrost odczuwalnego natężenia dźwięku, a o 10 dB na 10-krotny wzrost jego natężenia.

Więcej: www.portalsamorzadowy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH