Co siódmy mężczyzna ma profil genetyczny, który zdecydowanie zwiększa prawdopodobieństwo łysienia w młodym wieku.

Okazuje się, że mężczyźni dziedziczący dwa konkretne warianty genetyczne są siedmiokrotnie bardziej narażeni na łysienie przed czterdziestką niż ci, u których żaden z tych wariantów nie występuje.

Dzięki temu odkryciu młodzi mężczyźni zawczasu dowiedzą się, czy i kiedy mogą zacząć tracić włosy. Wówczas niektórzy z nich będą mogli odpowiednio wcześnie - kiedy jeszcze mają bujną czuprynę - zacząć zażywać stosowne środki, takie jak finasteryd. Preparat ten opóźnia i zatrzymuje łysienie, a nawet cofa jego skutki.

Wyniki analiz powinny także przyczynić się do opracowania nowych metod leczenia. Prace naukowców, pomagają też zrozumieć, w jaki sposób skłonność do łysienia przekazywana jest między pokoleniami.

Jeden z dwóch regionów DNA mających związek z łysieniem kontroluje receptor męskiego hormonu i znajduje się na chromosomie X, który u mężczyzn występuje pojedynczo i zawsze jest dziedziczony po matce. Ten znany już wcześniej wariant pomaga wyjaśniać fakt, że wielu panów ma włosy po dziadku ze strony matki.

Drugi, nowo odnaleziony region DNA to chromosom 20, który występuje w dwóch egzemplarzach dziedziczonych po każdym z rodziców. Oznacza to, że niektórzy mężczyźni zawdzięczają skłonność do łysienia swoim ojcom.

Nowe badanie pokazuje, że mężczyźni posiadający oba warianty genetyczne mają co najmniej 70% szans na łysienie we wczesnym wieku. Z kolei prawdopodobieństwo łysienia wśród panów, u których nie występuje żaden z powyższych wariantów, wynosi około 10% - czytamy w "Polsce".

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH