Gdy lekarz zostaje prezydentem, burmistrzem...

Lekarze, którzy po latach działalności w samorządzie terytorialnym zostają prezydentami i burmistrzami miast, nie chcą rozstawać się z zawodem. Twórcy ustawy samorządowej nie przewidzieli, że znajdzie się taka grupa zawodowa i nie wprowadzili zakazu łączenia stanowisk w administracji publicznej z wykonywaniem innego zajęcia.

W podwójnej roli występuje m.in. Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha. Od 1 grudnia 2011 roku podjął pracę w wałbrzyskim Szpitalu Specjalistycznym im. dr A. Sokołowskiego. Jest tam ordynatorem kardiologii (na ćwierć etatu) i pełni dyżury.

Prezydent Kędzierzyna-Koźla Tomasz Wantuła, z zawodu lekarz, pracuje w dwóch placówkach medycznych: w Polsko-Amerykańskiej Klinice Serca i miejscowym SP ZOZ-ie. Jako lekarz pełni dyżury w weekendy.

Z kolei burmistrz Kraśnika Mirosław Włodarczyk w weekendy zdejmuje garnitur, zakłada lekarski fartuch, a gabinet burmistrza zamienia na karetkę pogotowia. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", od początku stycznia br. Włodarczyk pracuje także w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie, w jego filii w Annopolu nad Wisłą.

Przedstawiając się wyborcom Włodarczyk - z urodzenia kraśniczanin - nie obiecywał, że rozstanie się z zawodem lekarza. Na stronie internetowej napisał: "Jestem absolwentem Akademii Medycznej w Lublinie na Wydziale Lekarskim. W roku 1990 rozpocząłem pracę w Oddziale Wewnętrzno-Kardiologicznym zdobywając kolejno I (1992 r.), a następnie II (1995 r.) stopień specjalizacji z chorób wewnętrznych. Do chwili objęcia urzędu burmistrza Kraśnika pracowałem w oddziale Kardiologii SP ZOZ w Kraśniku na stanowisku starszego asystenta”.

Powodem, dla którego lekarze nie chcą rozstawać się z zawodem jest obawa, że po pięciu latach przerwy utracą uprawniania do jego wykonywania. - Pan burmistrz chciał mieć cały czas kontakt z zawodem. To dla niego najważniejsze - wyjaśnił January Pawlos, kierownik wydziału promocji kraśnickiego ratusza.

- Zawód lekarza wymaga tego, że trzeba go kontynuować, nie można pozwolić sobie na jego zawieszenie, bo wypada się z zawodu. Po zakończeniu kadencji na pewno będzie chciał wrócić do zawodu - powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Małgorzata Jasiulek, rzecznik Urzędu Miasta w Kędzierzynie-Koźlu o motywach, jakie skłoniły Tomasza Wantułę do zachowania kontaktu z profesją lekarza.

Nie trzeba dodawać, że wszyscy wymienieni doktorzy zapewniali o tym, że udaje im się pogodzić oba zajęcia.

Kiedy jakiś czas temu zapytaliśmy resort administracji o kwestię godzenia obowiązków publicznych z leczeniem pacjentów, uzyskaliśmy odpowiedź, że '' jakkolwiek ustawodawca nie nakłada na prezydenta miasta bezwzględnego zakazu jakiejkolwiek równoległej aktywności zawodowej, trudno oprzeć się wrażeniu, iż osoba piastująca daną funkcję jest związana mandatem zaufania społecznego i jej działalność winna koncentrować się przede wszystkim na wykonywaniu związanych z nim zadań publicznych.''

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH