Gdańsk: strażnik miejski ma pouczyć o szkodliwości palenia

Strażnik miejski podejdzie do palacza i opowie mu o ryzyku astmy, choroby serca albo nowotworu. Nie u palącego - ale ludzi, którzy stoją wokół niego na przystanku czy dworcu. To pomysł, by skuteczniej egzekwować w Gdańsku zakaz palenia w miejscach publicznych.

Żeby w takiej rozmowie z palaczami strażnicy byli wiarygodni, przeszli szkolenie u lekarzy Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych w Gdańsku. Dotąd strażnik miał tylko prosty komunikat: weszła ustawa, za jej nieprzestrzeganie można dać mandat do 500 zł .

Gdańscy strażnicy pouczają, interweniują i wypisują mandaty dłużej niż ich koledzy z innych polskich miast, bo radni zakaz palenia na przystankach wprowadzili już w 2006 roku, a nieco później - na plażach.

Zdaniem Wojciecha Rohde, strażnika, mimo wejścia w życie w listopadzie ubiegłego roku ustawy antynikotynowej ciągle wiele osób wciąż nie ma wiedzy na jej temat. Są palacze, którzy zawstydzeni przepraszają, tłumaczą, że nie mieli pojęcia, że już nie będą.

Jednak to nie mandaty są najczęściej stosowanym straszakiem przez strażników miejskich. Rok przed wprowadzeniem ustawy gdańscy strażnicy pouczyli 1,2 tys. palaczy i wypisali mandaty na kwotę 66 tys. zł. Od listopada 2010 do dzisiaj pouczeń było 2,5 tys., a mandatów w sumie na 56 tys. zł.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH