Gabinety kosmetyczne bez nadzoru

W Polsce rozwinął się rynek kursów dla kosmetyczek, nad którym nie ma żadnej kontroli - donosi Polityka. Do tej pory w Polsce nie istnieje bowiem ustawa regulująca kompetencje kosmetyczek.

Na weekendowych kursach uczy się podawać botoks, kwas hialuronowy i inne substancje wstrzykiwane głęboko w skórę.

- Za granicą to nie do pomyślenia, aby kosmetyczki podawały podskórnie substancje odżywcze, toksyny czy stosowały silny laser - przyznaje na łamach Polityki Barbara Walkiewicz-Cyrańska, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych.

Państwowa Inspekcja Sanitarna prowadzi w salonach kosmetycznych kontrole pod kątem stanu sanitarnego. Kontrola czynności zawodowych pod kątem jakości usług lub przygotowania merytorycznego osób zajmujących się wykonywaniem zawodu kosmetyczek nie leży już w jej kompetencjch.

Klienci salonów kosmetycznych rzadko pytają o kwalifikacje personelu, a dla właściciela gabinetu piękności taniej jest zatrudnić przeszkoloną podczas weekendu kosmetyczkę niż lekarza.

Okazuje się, że nasze kosmetyczki podejmują się także diagnostyki nowotworów skóry. Jak czytamy w rozporządzeniu Ministra Edukacji i Szkolnictwa Wyższego dotyczącym studiów nielekarskich, kosmetolog w trakcie nauki może nabyć umiejętności rozpoznawania stanów przednowotworowych i nowotworowych skóry, ich różnicowania, określania rokowania i leczenia stanów przednowotworowych.

- To zagrożenie dla życia chorych na nowotwory - przyznał w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Prezydium NRL zaapelowało o takie sformułowanie przepisów opracowywanych standardów, aby studenci kierunków: kosmetologia, diagnostyka laboratoryjna i analityka medyczna mogli w trakcie studiów nabyć umiejętności pozwalające im na rozpoznanie problemu medycznego i bezzwłoczne skierowanie pacjenta do lekarza.

W podobnym tonie wypowiadał się niedawno dla nas prof. Andrzej Kaszuba, konsultant krajowy w dziedzinie dermatologii. Jak przyznał zdiagnozowanie czerniaka odpowiednio wcześnie daje duże prawdopodobieństwo na wyleczenie. By tak się stało ważne jest, żeby pacjent jak najszybciej trafił do odpowiedniego specjalisty.

- Z pewnością nie jest nim nawet najlepiej wykształcony kosmetolog - mówi prof. Andrzej Kaszuba, konsultant krajowy w dziedzinie dermatologii.

- Ja sobie nie wyobrażam by diagnostyka w tym zakresie była realizowana na zapleczu gabinetu kosmetycznego. Taka możliwość to coś bardzo niebezpiecznego i niosącego ryzyko dla życia pacjentów. Przecież nawet nie każdy lekarz jest w stanie prawidłowo zdiagnozować czy dane zmiany skórne mają pochodzenie nowotworowe, to zadanie dla onkologów i dermatologów W niektórych przypadkach do prawidłowej diagnozy konieczne jest powołanie konsylium - zaznacza profesor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH