Fundacja "Redemptoris Missio" wysyła okulistów do Kamerunu Fundacja wysyła okulistów do Kamerunu. Troje lekarzy przez dwa tygodnie będzie tam operować zaćmę. Fot. archiwum

Lekarzy okulistów wyśle do Kamerunu fundacja "Redemptoris Missio"; w ciągu dwóch tygodni przeprowadzą tam ok. 80 operacji zaćmy. To nowa inicjatywa poznańskiej fundacji, pomagającej ludziom na całym świecie od 26 lat.

Fundacja Pomocy Humanitarnej "Redemptoris Missio" powstała w 1992 r. Według prezes fundacji Justyny Janiec-Palczewskiej w tym czasie opieką objęte zostały setki tysięcy potrzebujących osób. W niedzielę fundacja dziękuje specjalnym koncertem swoim wolontariuszom i donatorom.

"Redemptoris Missio" prowadzi dziesiątki akcji m.in. zbiórkę odzieży i czapek dla dzieci w Afganistanie czy zbiórkę puszek aluminiowych, z której dochód jest przeznaczony na dożywianie dzieci w Afryce.

- Naszym nowym dziełem jest przygotowywana właśnie wyprawa okulistów do Kamerunu. Troje lekarzy przez dwa tygodnie będzie tam operować zaćmę. Ta choroba bardzo utrudnia normalne funkcjonowanie, operacja jej usunięcia jest bardzo prosta - w Europie wykonuje się ją bez problemu - powiedziała PAP Janiec-Palczewska.

Jak dodała, z prośbą o wsparcie zwrócił się do fundacji pracujący w Kamerunie misjonarz. Polscy lekarze wykonają na miejscu ok. 80 operacji.

W niedzielę w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu odbywa się specjalny koncert charytatywny, którym fundacja dziękuje dotychczasowym donatorom, współpracownikom i wolontariuszom. Wydarzenie jest okazją do wręczenia fundacyjnego medalu "Tym, którzy czynią dobro".

W tym roku medal otrzymała s. Dariana Jasińska. Misjonarka ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny, która od lat pracuje w Kithatu w Kenii. Jak wskazała Janiec-Palczewska, dzięki działaniom s. Jasińskiej oraz przy współpracy fundacji z MSZ, w Kenii powstał "Dom z Marzeń". Znalazło w nim schronienie około setki dzieci.

 Janiec-Palczewska powiedziała, że do tej pory fundacja wysłała na cały świat ok. 16 tys. paczek z pomocą. W ciągu ostatnich ośmiu lat zorganizowała blisko 60 dużych transportów z przeszło 130 tonami pomocy. Wsparcie trafiło m.in. do Afganistanu, Kosowa, Kamerunu, Togo i Ghany.

- Obecnie trend w pomocy jest taki, żeby raczej nie kupować rzeczy tutaj i nie wysyłać tam, ale by kupować rzeczy na miejscu. My to bardzo dobrze rozumiemy i też uważamy, że najważniejszy jest potencjał lokalny; zawsze trzeba się starać z niego korzystać. Gorzej, gdy niesiemy pomoc w krajach, gdzie ten potencjał nie istnieje, gdzie nie można dostać potrzebnych produktów, lub - tak jak to jest często w Afryce - są one marnej jakości - powiedziała Janiec-Palczewska.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH