Filmoterapia - czy coś takiego istnieje?

Film jest świetnym narzędziem edukacji dzieci, a dobrze dobrane filmy mogą uczyć dzieci i młodzież świata oraz budowania relacji z innymi - uważają terapeuci, którzy we wtorek (25 marca) wzięli udział w pierwszej łódzkiej konferencji o filmoterapii.

Specjaliści z różnych gałęzi filmoterapii z całej Polski spotkali się, żeby zaprezentować swoje doświadczenia na pierwszej, zorganizowanej w Łodzi konferencji "Filmoterapia w obliczu patologii i profilaktyki zachowań".

Filmoterapia to część szeroko rozumianej arteterapii - czyli terapii sztuką. Pierwsze badania na temat terapeutycznych walorów filmu prowadzono już w połowie XX wieku, ale rozwój filmoterapii był możliwy wraz z rozwojem nośników do powielania filmów.

Również medycyna zwraca uwagę na właściwości materiału filmowego jako naturalnego leku. Według specjalistów dobrze dobrany film może powodować wzrost ciśnienia krwi, podwyższone napięcie mięśni, przyspieszenie bicia serca, redukcję bólu; może też działać antydepresyjnie.

Współautorka projektu "Kinoterapia" Lucyna Zembowicz przyznała w rozmowie z PAP, że film jest świetnym narzędziem do edukacji dzieci, choć - jej zdaniem - repertuar polskich kin jest niestety ograniczony do kina sensacyjnego i przygodowego. Ale poza wielkimi hitami amerykańskich wytwórni są też filmy kręcone z myślą o dzieciach i przez dzieci zagrane.

Psycholog i arteterapeutka Anna Jędryczka-Hamera uważa, że jeśli ktoś ma problem rozwojowy, małżeński, problem seksualny, czy związany z obciążeniem chorobą, można mu zaproponować obejrzeniu filmu, a potem koniecznie trzeba o nim porozmawiać.

- Ta rozmowa o filmie jest najważniejsza - podkreśliła w rozmowie z PAP Jędryczka-Hamera. Przyznała, że filmem, który zalecała do wspólnego oglądania rodzicom i dzieciom, a następnie do rozmowy o nim, była "Sala samobójców".

Natomiast Marcin Kondraciuk z gliwickiego klubu filmowego "Wrota" do integracji osób wykluczonych niepełnosprawnością wykorzystuje pracę przy wspólnej produkcji filmowej. Niepełnosprawni stają się dźwiękowcami, operatorami kamery, reżyserami, starają się opracować film od strony merytorycznej, technicznej i montażowej.

- Angażujemy ich w cały proces produkcji filmowej po to, żeby efekt finalny była jak najbardziej ich. My stajemy z boku i wspieramy ich wiedzą i doświadczeniem" - powiedział Kondraciuk. Jego zdaniem praca nad filmem wspomaga komunikację osób niepełnosprawnych ze społeczeństwem.

Organizatorem konferencji, która odbyła się w łódzkim magistracie, był Se-ma-for Muzeum Animacji. 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH