Ewa Kopacz szerzej o identyfikacji ofiar katastrofy

Polska minister wraz ze swoją rosyjską odpowiedniczką Tatianą Golik oglądały w sobotę w moskiewskim Biurze Ekspertyz Sądowych ciała ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

Na miejscu są psychologowie, duchowni, w ciągu dnia byli też wysocy przedstawiciele prokuratury rosyjskiej oraz milicji kryminalnej.

– W wielu przypadkach będziemy musieli pobierać materiał badawczy, czyli robić badania genetyczne, by ustalić tożsamość. Mamy listę osób, przy których znaleziono dokumenty, których ciała zachowały się w na tyle dobrym stanie, że bez problemów będzie można rozpoznać swoich najbliższych. Niestety z przykrością muszę powiedzieć, że ta grupa jest bardzo nieliczna – powiedziała dziennikarzom Kopacz.

Jak zaznaczyła, 14 osób ze względu na dobre zachowanie ciał w stu procentach będzie mogło zostać rozpoznanych przez bliskich. Dodała, że prawdopodobnie będzie też możliwość rozpoznania kolejnych 10 osób po ich znakach szczególnych. Kopacz dodała, że pozostała część będzie jednak wymagała badań genetycznych.

Minister poinformowała, że z bliskimi ofiar, którzy udają się do Moskwy (samolot będzie w stolicy Rosji późno w nocy czasu tamtejszego), będą pracować polscy psychologowie.

– Chcemy wsłuchać się w ich opinie i zaproponować im, aby w poniedziałek od rana - zaczynając przede wszystkim od modlitwy za tych wszystkich, których tu będą potem identyfikować– rozpoczęli grupami identyfikacje...

Minister chciałaby również, by od krewnych ofiar pobrano materiał porównawczy. Niewykluczone, że próbki będą też dostarczane do Moskwy od krewnych z Polski.

– Jeśli się okaże, że będzie grupa, która nie doleciała do Moskwy, ale będziemy mogli skorzystać z szansy, aby pobrać ten materiał genetyczny w Polsce, to być może – i o tym będę rozmawiać z panią minister – pobierzemy ten materiał genetyczny i odpowiednio zabezpieczony dostarczymy do zakładu anatomii patologicznej.

Badania genetyczne trwają minimum trzy-cztery dni. To i tak bardzo szybkie tempo, przy takiej liczbie ciał. Kopacz dziękowała Rosjanom za pracę wykonaną na rzecz polskich ofiar. Jak mówiła, warunki, w jakich przeprowadza się identyfikację, są bardzo dobre.

– Ci, którzy pracują w tym zakładzie i pomoc, jaką okazała nam pani minister zdrowia, jak również pracownicy zakładu medycyny sądowej tu w Moskwie naprawdę zasługują na gorące słowa dziękuje.

Jak podkreśliła, tym łatwiej jest jej to ocenić, bo sama jako lekarz pracowała blisko 15 lat jako biegły sądowy. Mówiła, że biegli pracują ze szczególnym poszanowaniem zwłok i dużą starannością zawodową, np. pobierają podwójne próbki z każdego z leżących w moskiewskim instytucie ciał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH