Energooszczędne żarówki nie wyjdą nam na zdrowie?

Za kilka lat może się okazać, że to, co zaoszczędzimy na energii, wydamy na okulary i lekarzy...

Od 1 września br. w wyniku unijnej dyrektywy obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu tradycyjnych żarówek o mocy większej niż 75 W. Do 2012 r. mają zniknąć wszystkie starego typu żarówki o mocy przekraczającej 7 W.

Tymczasem badania dowodzą, że światło emitowane przez zwykłą żarówkę jest bliższe światłu słonecznemu i zdrowsze od światła jarzeniowego - podaje Gazeta Współczesna.

Energooszczędne oświetlenie może źle wpływać na wzrok i samopoczucie. Ponadto nowego typu żarówki na ogół zawierają niebezpieczną dla organizmu człowieka rtęć, z powodu której wycofano z obrotu tradycyjne termometry.

Powstaje obawa, że pieniądze, które zaoszczędzimy, jako konsumenci energii, będą musiały się znaleźć w systemie ochrony zdrowia.

Według szacunków Komisji Europejskiej zastąpienie żarówek energooszczędnymi i efektywnymi odpowiednikami spowodowało zmniejszenie konsumpcji energii elektrycznej w krajach Unii Europejskiej łącznie o 40 TWh rocznie. Odpowiada to rocznemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną Rumunii lub zużyciu energii elektrycznej przez 11 mln statystycznych gospodarstw domowych.

Problem w tym, że żarówki energooszczędne nie do końca są oszczędne. Nie nadają się np. do pomieszczeń, gdzie przebywamy krótko, ponieważ zużywają znaczną ilość energii przy zapalaniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH