Ekspertka: kobiety z niepełnosprawnością bardziej narażone na przemoc Fot. archiwum

Kobiety z niepełnosprawnością są trzy razy bardziej narażone na przemoc niż przeciętnie. Szczególnie trudna jest sytuacja osób z niepełnosprawnością intelektualną, zależnych całkowicie od opiekunów - mówi PAP Anna Góral ze Stowarzyszenia Inicjatyw Kobiecych.

Rozpoczęła się międzynarodowa kampania 16 Dni Akcji Przeciwko Przemocy ze względu na Płeć; potrwa do 10 grudnia. Na świecie tematem przewodnim tegorocznej edycji kampanii jest dostęp do bezpiecznej edukacji. W Polsce drugim - równie ważnym zagadnieniem - jest przemoc wobec kobiet z niepełnosprawnościami.

- Z badań ONZ wynika, że kobiety z niepełnosprawnością są trzy razy bardziej narażone na przemoc niż kobiety w ogóle. W Polsce jest podobnie. Ostatnie badania zrobione przez biuro Rzecznika Praw Obywatelskich z 2013 r. wykazały, że blisko 80 proc. ankietowanych kobiet z niepełnosprawnością doświadczyło jakiejś formy przemocy - fizycznej, psychicznej czy ekonomicznej - powiedziała Góral.

Dodała, że trudno jest pomóc tym osobom, ponieważ większość z nich jest zależna od rodziny, bliskich, często sprawców ich krzywdy. - Zdają sobie sprawę, że jeśli komuś zgłoszą przemoc, to w konsekwencji zostaną zabrane z domu, prawdopodobnie do ośrodka opieki. Nie chcą tego. Często też jest tak, że same siebie obwiniają - że mają niepełnosprawność, że zachorowały czy uległy wypadkowi i stały się ciężarem dla rodziny, męża, partnera. To takie uwikłanie - powiedziała ekspertka.

Wskazała, że w Niebieskiej Karcie (wypełnianej m.in. przez policję przy zgłoszeniu przemocy domowej) nie ma informacji, że ofiara ma niepełnosprawność. W konsekwencji pomoc nie jest ukierunkowywana na jej potrzeby. - Osoba głucha w ogóle ma problem ze zgłoszeniem przemocy, bo nie może zadzwonić, sms-owych zgłoszeń policja nie przyjmuje. To taka bariera komunikacyjna - zwróciła uwagę Góral. Jak dodała, zgłaszała ten problem i ma nadzieję, że uda się to zmienić.

Pomoc kobietom z niepełnosprawnością utrudniają również bariery architektoniczne. Jak wyjaśniła Góral, organizacje pozarządowe, które mogłyby zaoferować pokrzywdzonym np. terapię czy poradnictwo, są często zlokalizowane - przynajmniej w stolicy - w starych kamienicach, bez wind, bez możliwości dostosowania ich do potrzeb niepełnosprawnych.

Góral zwróciła uwagę, że dużą grupą, która doświadcza przemocy, są kobiety z niepełnosprawnością intelektualną. - Do nich też najtrudniej jest dotrzeć, bo często są to osoby ubezwłasnowolnione. W ciągu ostatniego roku spotkałam się z kilkoma przypadkami kobiet, które miały lekką niesprawność intelektualną, uczęszczały na warsztaty terapii zajęciowej i tam zaszły w ciążę. To temat tabu. WTZ-y umywają w takich przypadkach ręce, wszyscy się odwracają od problemu, a kobiety są nierzadko wyrzucane z domów i trafiają do ośrodków dla samotnych matek - mówiła.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH