Ekspert: dajemy się nabrać w internecie, bo to leży w naszej naturze

Cyberprzestępcy nabierają ludzi, wykorzystując znane psychologiczne reguły zachowania - przypomniał Piotr Szeptyński z firmy doradczej Deloitte na 5. Ogólnopolskiej Konferencji Informatyki Śledczej. Tego rodzaju manipulacje nazywane są socjotechnikami.

- U podstaw skuteczności socjotechnik leżą zachowania ludzi. Komputery i sieci to tylko narzędzia, które pomagają manipulować ludźmi na odległość - powiedział Szeptyński.

Mówił, że skuteczność tych technik można wyjaśnić teorią przedstawioną przez psychologa Roberta Cialdiniego. Wyróżnił on sześć reguł, które są wykorzystywane do manipulowania ludźmi. Są to: reguła wzajemności, reguła konsekwencji, społeczny dowód słuszności, reguła lubienia, reguła autorytetu, reguła niedostępności.

Jak opisywał ekspert na konferencji, która odbyła się w piątek (4 pażdziernika) w Warszawie, wyróżniona przez Cialdiniego reguła wzajemności polega na tym, że ludzie są bardziej skłonni zrewanżować się komuś, jeśli wcześniej ta osoba coś dla nich zrobiła. Jak wyjaśnił Szeptyński bardzo często wykorzystują to oszuści, którzy chcą zdobyć dane osobowe lub jakieś poufne informacje. - W zamian za otrzymanie np. jakiegoś gadżetu jesteśmy proszeni o zostawienie swoich danych lub jakichś innych poufnych informacji - wyjaśnił Szeptyński.

Reguła konsekwencji to reguła, która mówi, że ludzie chcą być postrzegani jako osoby konsekwentne. I z tej konsekwencji korzystają oszuści, wykorzystując np. internetowe testy na inteligencję. Jak wyjaśnił ekspert po rozwiązaniu wszystkich zadań, aby otrzymać informację, jaki jest nasz wynik w takim teście musimy wysłać sms o podwyższonej opłacie na numer, który pojawił się na stronie internetowej. - Większość ludzi konsekwentnie wysyła takiego sms - dodał Szeptyński.

Kolejna reguła wyróżniona przez Cialdiniego - czyli reguła społecznego dowodu słuszności opiera się na tym, że każda informacja lub zachowanie zyskuje na wiarygodności, jeśli jest tylko popierana i akceptowana przez dużą grupę ludzi. Takie sytuacje często spotykane są na portalach społecznościowych czy w serwisach aukcyjnych.

Jak powiedział Szeptyński często w serwisach społecznościowych sztucznie kreowane są profile, które mogą być wykorzystywane do budowania opinii na dany temat. "Użytkownicy, którzy chętnie przyłączają się do takich akcji tak naprawdę powodują, że na ich komputerach instalowane jest złośliwie oprogramowanie" - zaznaczył Szeptyński.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH