Bożena Ławnicka - PAP/Rynek Zdrowia | 01-01-2015 17:56

Eksperci: słowa "inwalida" i "kaleka" powinny zniknąć z języka publicznego

Inwalida, kaleka - takie określenia funkcjonują w polskim prawie i są używane publicznie. Eksperci zajmujący się problemami osób z niepełnosprawnościami zwracają uwagę, że choć kiedyś były to określenia neutralne, obecnie uważane są za stygmatyzujące.

Fot. Archiwum

Termin inwalidztwo znajduje się polskiej konstytucji - w art. 67, który mówi, że "obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo", w Kodeksie cywilnym, a także w innych aktach prawnych, wyrokach sądów.

- Określenia "kalectwo" i "kaleka" straciły charakter terminów technicznych i stały się po prostu obelgami. Należy więc wyeliminować je z systemu prawnego - uważa Krzysztof Kurowski z biura Rzecznika Praw Obywatelskich, autor monografii "Prawa człowieka i obywatela z perspektywy osób z niepełnosprawnościami".

Jak wyjaśniła PAP Barbara Imiołczyk, również reprezentująca biuro RPO, w tej instytucji używa się określenia "osoba z niepełnosprawnością". - Wychodzimy z założenia, że podmiotem jest osoba. Nie koncentrujemy się na niepełnosprawności - dodała. W jej opinii określenia "inwalida", "kaleka" są "z zamierzchłej epoki".

Imiołczyk zwróciła uwagę, że w języku publicznym takie określenia często funkcjonują jako porównania, epitety wobec osób, którym chcemy dokuczyć. Osoby, które je wypowiadają, nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób kogoś ranią.

Prof. Jerzy Bralczyk z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że słowo "inwalida" jest używane rzadko i w języku formalnym, natomiast słowo "kaleka" używane jest częściej, również dlatego, że bywa stosowane w znaczeniu przenośnym, np. "kalekie" rozwiązania czyli niedobre, odchylone (ma więc wydźwięk pejoratywny).

Magdalena Gorzak, pełnomocnik prorektora ds. osób z niepełnosprawnością w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, zwróciła uwagę na podmiotowość sformułowania "osoba z niepełnosprawnością". "Bardzo ważne jest zwracanie uwagi na to, że ktoś jest przede wszystkim osobą, a niepełnosprawność jest jednym z wielu aspektów, które go dotyczą - wskazała.