Eksperci: nie sprowadzajmy zgody pacjenta tylko do zabezpieczenia dla lekarzy

Lekarze pozyskując zgodę pacjenta na badania czy terapię mają głównie na uwadze zabezpieczenie przed ewentualnymi roszczeniami i oskarżeniami ze strony chorych. Jednak ważne jest także - zauważają etycy - by pytany wydał zgodę w oparciu o zrozumiałą i wyczerpującą informację, która wyjaśnia cel leczenia oraz wskazuje na współodpowiedzialność i rolę samego pacjenta w powodzeniu terapii.

Profesor Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich podczas konferencji pod hasłem "Realizacja zasady informed consent (świadoma zgoda - RZ) w kontekście relacji lekarz-pacjent", podkreślała, że chociaż świadoma zgoda pacjenta na świadczenia medyczne jest dobrze uregulowana w polskim prawie, to w praktyce jej zastosowanie napotyka na liczne przeszkody.

Jak mówić, aby słuchali
Zdaniem rzecznik jedną z takich barier jest brak zrozumienia przez pacjenta komunikatu przekazanego przez lekarza, który przecież jest podstawą podjęcia świadomej zgody na leczenie.

- Pacjent rozumie w stresie od 30 do 40 proc. tego, co mówi do niego lekarz - podkreśliła Lipowicz, co - jak uważa - często wynika z niezrozumiałego języka, jakiego lekarze używają.

Jak zauważa prof. Jan Doroszewski z Komitetu Bioetyki Polskiej Akademii Nauk, prawidłowy przepływ informacji pomiędzy lekarzem i pacjentem jest fundamentem ich współpracy i zrozumienia celów leczenia przez chorego.

- By ta relacja miała prawidłowy przebieg jest potrzebna ze strony lekarza życzliwość, a ze strony pacjenta zaufanie. Specjaliści w kontaktach z chorymi muszą mieć zdolność przełożenia fachowej wiedzy na język zrozumiały dla odbiorcy. Często wymaga to posługiwania się językiem potocznym, duże znaczenie ma też zachowanie lekarza w trakcie rozmowy z chorym - podkreśla prof. Doroszewski.

Jak zwraca uwagę profesor w toku kształcenia studenci medycyny nie mają zajęć z komunikacji z pacjentem. A taka zdolność odgrywa szczególne znaczenie w kontakcie z chorym nieletnim, jego rodziną oraz w opiece paliatywnej. - Takie zajęcia są rzadkością i tak jak w przypadku Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prowadzone fakultatywnie, a powinny być obligatoryjne, co mam nadzieję wkrótce się stanie - zaznacza ekspert.

Również prof. Lipowicz jest zdania, że podczas studiów medycznych warto położyć większy nacisk na naukę komunikacji z pacjentem. Jej zdaniem dobrym wyjściem byłoby też powołanie edukatorów medycznych, którzy przed i po wizycie u lekarza wyjaśnialiby pacjentowi wątpliwości oraz uświadamiali znacznie przestrzegania lekarskich zaleceń dla osiągnięcia celów leczenia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH