Prawie połowa zatrudnionych przed wybuchem epidemii Liberyjczyków jest dziś bezrobotna. To  efekt gospodarczych konsekwencji epidemii eboli.

Ekonomiczne skutki gorączki krwotocznej, która od marca pustoszy zachodnią Afrykę, zbadał Bank Światowy. Jak już pisaliśmy, główny ekonomista Banku Światowego ds. Afryki Francisco Ferreira ocenia koszt epidemii dla regionu na 3-4 mld dol.

To dużo - analizuje Gazeta Wyborcza, bowiem ebola zaatakowała jedne z najsłabszych krajów świata, dopiero podnoszące się po latach wojen domowych i dyktatur. Zamknięto granice z zakażonymi sąsiadami, zagraniczne firmy wstrzymały inwestycje. Zamarł też handel wewnętrzny.

Władze zamykają bazary i zakazują zgromadzeń publicznych. Fabryki wstrzymują produkcję, bo pracownicy z obawy przed zakażeniem nie stawiają się w pracy. Innym to pracodawcy każą zostać w domach, ale nie płacą za przestój. Rosną ceny żywności. Rolnicy uciekają z ogarniętych epidemią rejonów, nie zebrawszy plonów.

To tłumaczy, dlaczego prawie połowa Liberyjczyków pracujących przed epidemią straciła zatrudnienie. Stosunkowo najmniej ucierpiało rolnictwo - ale 70 proc. respondentów twierdzi, że brakuje im pieniędzy na zakup żywności.

Więcej: www.gazeta.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH