Dzięki usługom kosmetycznym pacjenci mają lepsze samopoczucie

Czy obecność zakładów fryzjerskich i kosmetycznych w szpitalach to fanaberia czy odpowiedź na potrzeby pacjentów? Zdaniem specjalistów takie usługi pomagają chorym zachować dobre samopoczucie, o co nie łatwo w takim miejscu jak szpital.

Szpital Neuropsychiatryczny w Lublinie na świadczenia z zakresu golenia i strzyżenia pacjentów ogłasza przetargi. Tutejsi pacjenci często nie mogą golić się sami, a wielu po prostu nie dba o higienę. O tym, jak ważne jest zachowanie czystości w takim miejscy jak szpital nie trzeba zaś nikogo przekonywać.

Dlatego obecność fryzjera czy kosmetyczki w lecznicach staje się normą.

- W naszymm szpitalu salon fryzjerski działa chyba od początku istnienia szpitala - mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Andrzej Ciołko, zastępca dyrektora ds. medycznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.

Z zakładu korzystają nie tylko chorzy, ale i pracownicy szpitala, zdarzają się też klienci spoza lecznicy. Głównie byli pacjenci, którzy zadowoleni z świadczonych tu usług powracają nawet po zakończonym leczeniu.

Zdaniem naszego rozmówcy fakt, że zakład cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem jest najlepszym świadectwem, że takie usługi są potrzebne i w szpitalu. A czysta zadbana fryzura, czy gładka twarz to nie jest żaden zbytek tylko zwykła higiena.

- Chorzy często samodzielnie nie są w stanie zadbać o swój wygląd. To, że zadbany wygląd ma dobry wpływ na samopoczucie wie każdy. Co bardzo ważne komfort psychiczny pozwala na szybszy powrót do zdrowia - zaznacza dr Ciołko.

Zdaniem profesora Romana Ossowskiego, kierownik katedry społecznej psychologii, zdrowia, rehabilitacji i zarządzania Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczyoraz szef katedry i zakładu psychologii klinicznej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy szpitale powinny pójść jeszcze dalej i otwierać w lecznicach restauracje oraz kawiarnie.

Jak mówi profesor Gazecie Wyborczej, w roli chorego dobrze czują się tylko ci, którzy poprzez swoje dolegliwości lubią zwracać na siebie uwagę otoczenia. - Pozostali, nawet w szpitalu, potrzebują normalności, a tą stwarzają zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, kawiarnie czy kioski z prasą - podkreśla profesor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH