W ciągu całego życia przesypiamy 20 lat. Zdaniem naukowców brak snu prowadzi do otyłości i cukrzycy.

Nawet krótka drzemka wpływa odświeżająco na nasz mózg. Na temat dobroczynnych właściwości snu na 23. Kongresie Associated Professional Sleep Societies dyskutowało 6 tysięcy specjalistów, którzy zajmują się medycyną snu.

Badaczom udało się odkryć kolejną tajemnicę dotyczącą mechanizmu snu, czy raczej jego braku... Okazuje się, że osoby cierpiące na przewlekłą, trwającą co najmniej pół roku, bezsenność dotknięte są jednocześnie zaburzeniami o charakterze neurochemicznym. Chodzi o niższe (o 30 proc.) stężenie w mózgu powszechnie występującego neuroprzekaźnika, kwasu gammaaminomasłowego (GABA). Odpowiada on za zmniejszenie pobudzenia i rozluźnienie mięśni – informuje Rzeczpospolita.

– Na zaburzenia snu nie można patrzeć wyłącznie jak na zjawisko występujące w nocy. Najbardziej boleśnie jego skutki odczuwamy jednak w dzień – podkreśla autor badań, dr John Winkelman z Harvard Medical School w Bostonie.

Zespół z Penn State College of Medicine w Hershey dowiódł, że bezsenność w połączeniu ze zbyt krótkim czasem snu może prowadzić do rozwoju cukrzycy. Badania przeprowadzono na 2 tys. osób.

Na podtawie obserwacji naukowcy stwierdzili, że największe ryzyko choroby występuje wśród ludzi, którzy cierpią na bezsenność i sypiają zaledwie pięć lub mniej godzin na dobę. Niedobór snu może zaburzać metabolizm, co skutkuje gorszą tolerancją gukozy. A to właśnie charakteryzuje stan przedcukrzycowy.

Zdaniem dr Amy Dresher z University of Arizona, niewyspane nastolatki częściej cierpią na otyłość. – Młodzi ludzie, którzy mniej śpią, piją zarazem więcej kawy i spędzają więcej czasu przed ekranem komputera lub telewizora. Nocne ślęczenie nad grami prowadzi do niewyspania, i tak koło się zamyka – mówi dr Dresher.

Według dr. Jamesa Gangwischa z Columbia University w Nowym Jorku niedobór snu wpływa na zdrpowie psychiczne młodych ludzi. Badacz wziął pod lupę 15 tys. dojrzewających młodych ludzi. Ponad 7 proc. z nich cierpiało na depresję, 13 proc. przyznało się do myśli samobójczych. Okazało się, że problemy te rzadziej dotykają nastolatków, którzy za namową rodziców wcześniej kładą się spać, tj. co najmniej o 22.00.

Poprawić samopoczucie może popołudniowa drzemka. Pod warunkiem, że w jej trakcie wejdziemy w płytką fazę snu, nazywaną REM. Jak udowodnił dr Ninad Gujar z University of California w Berkley, w ten sposób dochodzi w mózgu do odświeżenia wrażliwości na pozytywne emocje. Innymi słowy, oglądamy świat jakby przez różowe okulary.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH