Do Afryki wrócę, gdy zadzwonią z misji Do końca życia zapamiętam sposób w jaki w Afryce pacjenci nam dziękowali. Fot. archiwum prywatne/Renata Popik

- Kiedy dzwonią i mówią, że trzeba jechać do Afryki wykorzystuję mój urlop wypoczynkowy, jeśli go brakuje - urlop bezpłatny. Dyrekcja rudzkiego szpitala ani koleżanki i koledzy z zespołu do tej pory nie widzieli w tym problemu - mówi Renata Popik, chirurg ze Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej, która jako wolontariusz już 3-krotnie była pracowała w Ugandzie i Tanzanii.

- Kilka lat temu natknęłam się w internecie na ogłoszenie. Polska Misja Medyczna na Facebooku szukała chirurga. Powiedziałam sobie "dlaczego nie". Podobnie było z Fundacją "Kultury Świata". Złożyłam papiery i tak wylądowałam po raz pierwszy w Ugandzie - mówi doktor Renata Popik.

Chirurg pracująca na co dzień w Szpitalu Miejskim w Rudzie Śląskiej w ostatnich dwóch latach trzykrotnie brała udział w polskich misjach medycznych w Afryce. W 2014 i w 2015 roku w Ugandzie - skierowana przez Polską Misję Medyczną oraz w 2015 roku w Tanzanii - z Fundacji "Kultury Świata".

Arkadiusz Loska: - Pamięta pani swoje pierwsze spotkanie z Afryką?
Renata Popik: -
Na lotnisku w stolicy Ugandy Kampali skoku cywilizacyjnego nie było jeszcze widać. Na miejscu odbierał nas nasz misjonarz, franciszkanin. Kupiliśmy od razu niezbędne leki, szwy i rękawiczki, bo tam jest po prostu taniej niż u nas.

100 km dalej, w stronę granicy z Sudanem Południowym, na wsi w buszu, w Kakooge rzeczywistość już wygląda inaczej niż w Kampali. Często brakuje prądu, a to zwłaszcza w trakcie operacji bardzo niemiła niespodzianka. Jedynym udogodnieniem jest stały dostęp do bieżącej wody.

- Generalnie w jakich warunkach przyszło pani pracować w Kakooge?
-
Ośrodek Zdrowia zorganizowany przez franciszkanów i Polską Misję Medyczną w ramach programu polskiej pomocy Ministerstwa Spraw Zagranicznych był dobrze urządzony. Na miejscu pracowało kilku lokalnych felczerów oraz, co wyjątkowe, lekarz. Tych ostatnich w Tanzanii jest niewielu. Wschodnia Afryka w chaosie lat 70 i 80 ubiegłego wieku straciła wielu lekarzy i do chwili obecnej jest ich wciąż za mało. 4 lata temu na prawie 35-milionową populację w Ugandzie przypadało niecałe 5 tys. lekarzy. Niektórych specjalistów nie ma w ogóle. 

Lekarz z Kakooge, felczerzy i misjonarze byli naszymi tłumaczami, pośrednikami i przewodnikami. Przeprowadziłam planowanych 30 operacji szkoleniowych u dzieci, kilkadziesiąt także u dorosłych na czym skorzystał również lokalny personel, mógł się po prostu poduczyć.

Nieplanowane, nagłe interwencje też się zdarzały. Mam nadzieję, że pomogłam. Jeśli chodzi o warunki sanitarne, nie było dramatu, zapewnione było niezbędne minimum. Sala operacyjna została wyposażona w sprzęt przez Polską Misję Medyczną, było też miejsce gdzie mogłam się umyć do i po zabiegu. Nie było jednak wielu leków, np. pyralginy nigdzie tam nie znalazłam.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.