Czy dmuchając w alkomat można się zarazić?

W policyjny AlcoBlow dmucha cała Polska. Tymczasem mieszkaniec Gorzowa Wielkopolskiego skarży policjantów w sanepidzie. Uważa, że nieświadomie zarażają kierowców podczas akcji badania trzeźwości. - Wirusy i bakterie wpadają prosto do naszych ust - mówi. - Ma rację - komentują lekarze zakaźnicy.

W Deszcznie pod Gorzowem lubuscy policjanci przeprowadzili kontrolę. Ok. 30 osób dmuchało w ten sam alkomat z odległości kilku centymetrów. Czy wszyscy byli zdrowi? Czy nie można się przy takiej okazji zarazić np. grypą?

Jeden z kierowców usłyszał od policjantów, że jeśli ma jakieś uwagi do stosowania alkomatu, niech pisze do ministra. Gorzowianin jeszcze do ministra nie napisał, ale o nowych policyjnych alkotestach zawiadomił wojewódzki sanepid - informuje Gazeta Wyborcza.

Inspektorzy poprosili o wyjaśnienia komendanta lubuskiej policji. Zawiadomili o problemie głównego inspektora sanitarnego w Warszawie i państwowego inspektora sanitarnego MSW. Czekają na odpowiedź.

Według informacji producenta urządzenia kierowcy powinni dmuchać do lejka z odległości 2,5 cm silnym strumieniem powietrza. I to jest problem, bo jednocześnie wydmuchują bakterie i wirusy, które gromadzą się pod lejkiem. Wydmuchiwane są prosto do ust .

Więcej: gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH