Chorzy, niepełnosprawni i starsi modlili się na Jasnej Górze

Ponad 2 tys. osób chorych, niepełnosprawnych i starszych z całej Polski modliło się w czwartek na Jasnej Górze. Ich pielgrzymka, organizowana przez Apostolstwo Chorych, co roku odbywa się 6 lipca, gdy w Kościele katolickim przypada święto Matki Bożej Uzdrowienia Chorych.

- Jako ludzie chorzy i starsi jesteście tutaj - pokonaliście tyle różnych przeszkód, trudności, obaw, lęków. Przyszliście tutaj, aby swoje cierpienie złączyć z cierpieniem Maryi, która pokazuje nam Jezusa, jedynego Zbawiciela świata. Jesteście apostołami XXI wieku, bo przecież przez wasze cierpienie dokonują się wielkie znaki w Polsce, w Europie i na całym świecie - mówił, cytowany przez biuro prasowe sanktuarium, podprzeor Jasnej Góry o. Jan Poteralski.

Do uczestników pielgrzymki zwrócił się też z życzeniami, by wracając do swych domów, stali się "radosnymi apostołami cierpienia". - Abyście z uśmiechem i z różańcem w ręku głosili współczesnemu człowiekowi, że życie ma sens, a cierpienie jest wielkim darem i wyróżnieniem, do jakiego zaprasza nas Pan Jezus - mówił podprzeor.

Na pielgrzymkę - według danych biura prasowego jasnogórskiego sanktuarium - przyjechało ponad 2 tys. osób chorych, niepełnosprawnych i starszych z całej Polski; duża część z nich na co dzień jest zaangażowana w działalność wspólnoty Apostolstwo Chorych.

Uczestnicy tegorocznego spotkania szczególnie wspominali zmarłego przed rokiem abp. Zygmunta Zimowskiego, który przewodniczył Papieskiej Radzie ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia.

Kulminacyjnym punktem pielgrzymki była msza św. w jasnogórskiej bazylice. Homilię wygłosił delegat papieża Franciszka - sekretarz Papieskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka ks. Jean-Marie Mupendawatu.

Odnosząc się do słów i działalności abp. Zimowskiego, ks. Mupendawatu podkreślił, że "człowiekiem udzielającym pomocy (…) jest w dzisiejszym świecie medycznym nie tylko lekarz, pielęgniarka, personel pomocniczy, ale także biolog, farmaceuta, pracownik administracji szpitalnej, ustawodawca w dziedzinie służby zdrowia czy każdy inny, kto styka się w swej pracy z zagadnieniami zdrowia i choroby".

- Dla nikogo z nich chory nie może być nigdy tylko przypadkiem klinicznym, anonimową jednostką, na której stosuje posiadaną wiedzę, ale zawsze człowiekiem chorym, do którego podchodzi się z postawą sympatii w etymologicznym znaczeniu tego słowa. Wymaga to miłości, dyspozycyjności, uwagi, zrozumienia, życzliwości, cierpliwości, dialogu - mówił ks. Mupendawatu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH