Ołtarz Wita Stwosza to swoisty katalog chorób XV-wiecznego Krakowa, a cierpiący na kiłę Stanisław Wyspiański pod koniec życia malował kredką przywiązaną do palców. Wiele jest różnych powiązań medycyny i sztuki. O problemach medycznych ukazanych w malarstwie, grafice lub rzeźbie powstały wielotomowe opracowania - opowiada Rzeczpospolitej prof. Eugeniusz Józef Kucharz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Reumatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Są liczne obrazy, na których można zobaczyć wędrowca, kupca, żebraka z widocznymi bliznami po ranach, zmianami skórnymi, źle zrośniętymi kośćmi i w związku z tym zniekształconymi kończynami oraz wieloma innymi dowodami aktualnej lub przebytej choroby. Co więcej, często temat obrazu zmuszał jego twórcę do szukania chorych modeli. Jak bowiem przedstawić umierającego św. Łazarza, Jezusa uzdrawiającego trędowatych, święte opiekujące się chorymi, rannych po bitwie?

- Długa jest lista dzieł sztuki, na których znajdujemy wyobrażenia wskazujące na chorobę - mówi prof. Eugeniusz Kucharz. - Wspomnę „Śpiącego Kupidyna" pędzla Michelangela Caravaggio, który wiernie oddaje obraz młodzieńczego zapalenia stawów. Szczególnie chętnie motyw ten wykorzystywała szkoła flamandzka i malarze niderlandzcy. Warto wymienić zmiany reumatoidalne uwidocznione w obrazach Jacoba Jordaensa („Rodzina malarza"), zespół nadruchomości stawów uwieczniony na płótnie przez Petera Paula Rubensa, zapalenie tętnicy skroniowej łatwe do rozpoznania na płótnie Jana van Eycka czy zniekształcenia rąk dostrzegalne na obrazach Pietera Bruegela starszego. Kilka pozycji z podręcznika reumatologii można znaleźć na obrazie „Procesja ułomnych" Hieronymusa Boscha.

Prof. Eugeniusz Kucharz - pasjonat malarstwa, może wymieniać jeszcze długo listę chorób i artystów, których one inspirowały. Z późniejszych twórców wspomina obraz Antoine-Jeana Grosa „Napoleon wizytujący zadżumionych w Jaffie", portrety ludzi chorych psychicznie autorstwa Theodore'a Gericaulta i wiele innych.

W Polsce ołtarz Wita Stwosza to swoisty katalog chorób, na które cierpieli XV-wieczni mieszczanie krakowscy. Już w latach międzywojennych dermatolog Franciszek Walter szczegółowo opisał wiele zmian skórnych postaci z ołtarza. Znaleźć tam można m.in. toczeń skórny, liczne rodzaje brodawek i włókniaków, a także raka podstawnokomórkowego skóry.

Czy podobizny chorych w dawnej sztuce mają jakąś wartość naukową?  - Tak, i to bardzo dużą - mówi Rzeczpospolitej prof. Eugeniusz Kucharz. - Co do wielu chorób nie wiemy, kiedy pojawiły się w dziejach ludzkości i przy pomocy wszystkich dostępnych źródeł historycznych, w tym także ikonografii, próbujemy to ustalić.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH