Chmury nad głową szefa MON - pierwsze publiczne pytania o odpowiedzialność za tragedię Czy rządowym samolotem powinno było jednocześnie lecieć tylu VIP-ów?

Z katastrofy w Smoleńsku trzeba wyciągnąć konsekwencje strukturalne i personalne w Ministerstwie Obrony Narodowej - twierdzą eksperci.

Szefa MON skrytykował generał Gromosław Czempiński. Jego zdaniem, Bogdan Klich wykazał się niefrasobliwością.

Generał przypomniał wypowiedź szefa MON o tym, że procedury nie zostały złamane. Według nich nie mogą lecieć jednym samolotem dowódcy i ich bezpośredni zastępcy. Zdaniem Czempińskiego, lista pasażerów samolotu była nie do zaakceptowania.

W opinii Tomasza Hypkiego, sekretarza Krajowej Rady Lotnictwa, bezpośrednią winę za katastrofę ponoszą piloci samolotu, ale pośrednio dowódcy i minister resortu obrony, Bogdan Klich.

– W normalnym kraju minister powinien podać się do dymisji następnego dnia po katastrofie. Tymczasem nasz minister mówi, że prezydent zginął zgodnie z procedurami, bo wszystkie procedury zostały zachowane. MON jest koszmarnie zarządzany i to są tego konsekwencje. Trzeba zmienić tych, co zarządzają ministerstwem – twierdzi Hypki w wywiadzie dla Telewizji Onet.

Sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa porównał tragedię w Smolenisku do wypadku samolotu wojskowego CASA w Mirosławcu dwa lata temu: – Wydarzyło się to samo. To oznacza, że z poprzedniej katastfory nie wyciągnięto żadnych wniosków, nie zmieniono procedur, nie zrobiono nic, by coś takiego się nie powtórzyło.

Jego zdaniem, w polskim systemie szkolenia dzieją się niedobre rzeczy. MON nie wyciągnął z katastrofy pod Mirosławcem żadnych wniosków. Załogi samolotów podejmują nadmierne ryzyko, co też jest kwestią braku odpowiedniego szkolenia. Takie ryzyko trzeba minimalizować.

Hypki przypomniał również, że Rosjanie robili wyjątek dla polskich delegacji udających się do Katynia. Lotnisku wojskowe w Smoleńsku nie jest bowiem wykorzystywane i przystosowane do lądowań cywilnych maszyn: – To strona polska zdecydowała, że bierze takie ryzyko. Wiele razy się udało, zakładano, że uda się i tym razem.

Więcej w onet.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH