Przedstawiciele medyczni mogą spotykać się z lekarzami tylko po godzinach pracy. Znaleźli więc nowy sposób, żeby zachęcić lekarzy do wysłuchania ich oferty. Na spotkaniach z lekarzami pojawia się catering - od herbaty i paluszków po sałatkę z krabów - informuje TOK FM.

W NZOZ Eskulap w Lublinie handlowcy mogą się pojawiać w trzy wyznaczone dni w tygodniu i to w ściśle określonych godzinach, gdy zmieniają się lekarze (zmiana poranna z popołudniową). – Mamy mało czasu na takie spotkania, ale jest ich sporo – mówi TOK FM lekarz rodzinny dr Jolanta Mantyka-Lipnicka.

Przyznaje, że na spotkaniach często jest catering: oprócz paluszków czy chipsów także kanapki, kawa, herbata. Zdarza się, że na stole jest coś więcej. – To dotyczy spotkań organizowanych poza przychodnią, po pracy, na które jesteśmy od czasu do czasu zapraszani – mówi lekarka.

W Szpitalu Klinicznym nr 1 przy Staszica obowiązuje zakaz wstępu dla przedstawicieli. Jak ujmuje to Adam Borowicz, dyrektor szpitala, byli prawdziwym utrapieniem dezorganizującym pracę. Dlatego przedstawiciele firm medycznych nie mogą chodzić po oddziałach. Nie znaczy to jednak, że nie mają kontaktu z lekarzami.

– Wynajmujemy firmie pomieszczenie i organizowane jest spotkanie wszystkich chętnych lekarzy na jednej sali. Nie ma chodzenia po poszczególnych gabinetach lekarskich czy przychodniach – dodaje Borowicz.

I przedstawiciele, i lekarze przyznają, że obecność na takich ogólnych spotkaniach jest słaba. Chyba, że pojawia się catering: czasami pizza, innym razem sałatka z krabów. Ten manewr logistyczny nieco poprawia frekwencję.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH