Bytom: w gimnazjum ruszą klasy dla dzieci z wadami słuchu

Od września w bytomskim gimnazjum nr 5 na osiedlu Arki Bożka powstaną specjalne klasy dla uczniów z wadami słuchu - pierwsze takie w tym ponad 170-tysięcznym mieście. Dotychczas dzieci niesłyszące lub słabosłyszące z reguły kształcą się w ościennych miastach.

- Planujemy otwarcie trzech klas gimnazjalnych, zarówno dla uczniów rozpoczynających naukę w gimnazjum, jak i chcących ją kontynuować w klasach drugiej i trzeciej. Zgodnie z przepisami klasy tego typu mogą liczyć od 6 do 8 uczniów niesłyszących i słabosłyszących - wskazała dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1, do którego należy gimnazjum nr 5, Iwona Wanda Grygiel.

Zaletą kształcenia dzieci niedosłyszących w specjalnie stworzonych dla nich klasach jest możliwość dostosowania procesu i tempa nauczania do indywidualnych możliwości uczniów - większa niż w przypadku klas integracyjnych. Dyrektor podkreśla, że nauka w specjalnych klasach nie stoi w sprzeczności z zasadami integracji dzieci niepełnosprawnych i zdrowych.

- Dzieci niepełnosprawne w klasach specjalnych, działających w ogólnodostępnych szkołach, mają możliwość wielu zróżnicowanych kontaktów ze zdrowymi dziećmi - na przerwach, podczas wspólnych projektów, imprez i uroczystości, w bibliotece i świetlicy, natomiast organizacja ich nauki i metody pracy są dostosowane do indywidualnych potrzeb, zgodnie z potrzebami rozwojowymi i edukacyjnymi oraz predyspozycjami poszczególnych dzieci - powiedziała dyr. Grygiel.

Rekrutacja do specjalnych klas rusza w połowie kwietnia. W ramach przygotowań do ich uruchomienia nauczyciele z bytomskiego gimnazjum poszerzyli swoje kwalifikacje w zakresie surdopedagogiki (pedagogika osób z wadą słuchu), logopedii i terapii pedagogicznej. Uczą się języka migowego i nawiązali współpracę ze specjalistami w dziedzinie badania słuchu. Przydatne są wcześniejsze doświadczenia - w szkole od wielu lat uczą się dzieci z różnymi dysfunkcjami, wymagające specjalnej organizacji nauki i metod pracy.

Obecnie dzieci niesłyszące i słabosłyszące z Bytomia uczą się m.in. w Zabrzu i Katowicach. Koszty ich dojazdu do szkół pokrywa samorząd, który płaci w sumie za dowóz niespełna 70 niepełnosprawnych dzieci z różnymi dysfunkcjami do placówek w innych miastach.

- Chcemy stworzyć niepełnosprawnym dzieciom jak najlepsze warunki kształcenia na miejscu, nie tylko na poziomie gimnazjum, ale także szkoły podstawowej. Analizujemy ten problem i wkrótce podejmiemy stosowne decyzje, w zależności od potrzeb edukacyjnych w tym zakresie - zapewniła wiceprezydent Bytomia Aneta Latacz.

Specjaliści wskazują, że dominującą obecnie tendencją jest kształcenie dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych w ogólnodostępnych szkołach. Może się to odbywać w klasach integracyjnych, klasach specjalnych oraz - w ramach tzw. edukacji włączającej - poprzez kształcenie pojedynczych uczniów z dysfunkcjami w zwykłych klasach.

Dyrektor Kolegium Nauczycielskiego w Gliwicach Maria Flanczewska-Wolny oceniła, że inicjatywa uruchomienia w Bytomiu klas dla uczniów z wadami słuchu służy wyrównywaniu szans edukacyjnych takich dzieci. Wskazała jednak, że samo stworzenie równych szans nie gwarantuje jeszcze pozytywnych efektów w ich edukacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH