Biegły medycyny sądowej: zmarli nie ukrywają prawdy Lekarz wyjaśnił wiele zagadek związanych ze zgonami Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Dr Richard Shepherd w książce "Niewyjaśnione okoliczności" opowiada o swoich badaniach. Dzięki nim wyjaśnił wiele zagadek kryminalnych, z którymi nie radzili sobie policjanci.

Jedną z takich tajemniczych śmierci był przypadek mężczyzny, który uległ wypadkowi drogowemu i doznał krwotoku podpajęczynówkowego, czyli krwawienia do przestrzeni okołomózgowej (na skutek pęknięcia tętnicy). Kiedy wysiadł z samochodu jeszcze żył. Był agresywny, pokłócił się z kierowcą innego samochodu, który się zatrzymał, żeby sprawdzić co się stało. Wtedy doszło między nimi do sprzeczki i bójki. Mężczyzna, który uległ wypadkowi, otrzymał cios w głowę. Natychmiast zmarł.

Dr Shepherd wykazał, że do krwotoku doszło na skutek uszkodzenia podczas wypadku kręgów szyjnych, które rozerwały tętnicę i wywołały krwawienie do mózgu. Jak jednak było możliwe, że mężczyzna po takim urazie nadal żył, wdał się w rozmowę ze świadkami wypadku, zapalił papierosa, wywołał sprzeczkę i zdążył jeszcze wdać się w bójkę?

Dr Shepherd tłumaczy to tzw. lucidum intervallum, czyli "jasną przerwą", będącą czymś w rodzaju przedśmiertnego przebłysku świadomości. Zdarza się ona po urazie mózgu, kiedy stan pacjenta nagle poprawia się, a potem ponownie się załamuje. 

W opisywanym wypadku drogowym po krwotoku podpajęczynówkowym mężczyzna był w jeszcze stanie funkcjonować nie zdradzając objawów urazu mózgu, choć już umierał. Taki stan może trwać od kilku minut do nawet kilku godzin i objawiać się pobudzeniem oraz agresją w czasie pozornego przychodzenia do siebie. Zbiegiem okoliczności było, że zmarł on zaraz po tym jak otrzymał cios w głowę.

Czasami dochodzi do zdumiewających zgonów podczas duszenia. Zazwyczaj ucisk szyi odcina dopływ tlenu do mózgu i ofiara po pewnym czasie umiera. Jednak niektóre ofiary duszenia umierają bardzo szybko, niemal natychmiast, zanim jeszcze ich mózg na dobre zostanie odcięty od dopływu krwi i tlenu. 

Podczas duszenia poza tętnicami i żyłami mogą być uciskane również nerwy szyjne, oddziałujące na tzw. układ przywspółczulny. Jest to część autonomicznego systemu nerwowego kontrolująca działające niezależnie od naszej woli układy, takie jak trawienie, oddychanie czy bicie serca.

Jednym z najważniejszych nerwów tego systemu jest nerw błędny. To właśnie ucisk tego nerwu podczas duszenia może doprowadzić do natychmiastowej śmierci. Dzieje się tak wtedy, gdy w reakcji odruchowej wyśle on sygnał nerwowy, który każe zatrzymać serce.

Inny słynny lekarz sądowy Keith Simpson opisał przypadek, kiedy żołnierz podczas tańca z czułością uszczypnął partnerkę w szyję. Kobieta zmarła natychmiast. Okazało się, pechowy mężczyzna przypadkiem idealnie trafił w nerw błędny zabijając swą partnerkę.

"Od tamtej pory niemal wszyscy dusiciele próbują się tłumaczyć, że nie mieli zamiaru nikogo zabić i tylko objęli dłońmi szyję ofiary, a odruch z nerwu błędnego doprowadził do śmierci" - pisze dr Shepherd.

Więcej: naukawpolsce.pap.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.