Ankieta Śląskiej Izby Lekarskiej: młodzi lekarze czują się wykorzystywani i dyskryminowani

Trudny dostęp do niektórych specjalizacji, łamanie praw pracowniczych, dyskryminacja kobiet - to problemy, z jakimi zmagają się młodzi lekarze tuż przed lub w trakcie specjalizacji - wynika z anonimowych ankiet przeprowadzonych przez Śląską Izbę Lekarską.

Wstępne wyniki ankiety przeprowadzonej za pomocą portalu społecznościowego Facebook, przedstawiono podczas wtorkowej (16 kwietnia) konferencji poświęconej specjalizacjom "Specjalizacja - nadzieje i problemy, przepisy a rzeczywistość" w Katowicach. W badaniu wzięło dotąd udział ok. 130 osób, ankiety wciąż napływają i są jeszcze analizowane.

Jak powiedział pełniący obowiązki szefa komisji ds. młodych lekarzy przy Śląskiej Izbie Lekarskiej Rafał Sołtysek konferencja ma uświadomić decydentom odpowiadającym za szkolenie i organizowanie pracy lekarzy w trakcie specjalizacji, na jakie problemy napotykają młodzi medycy. - Może wyniki tej ankiety będą iskrą, która zapoczątkuje zmiany - dodał.

Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach Jacek Kozakiewicz zastrzegł, że choć metodologia badań nie była naukowa, to pokazują one pewne problemy. - Nie chowamy ich pod kołdrę, niech staną się przedmiotem refleksji w środowisku - powiedział PAP. Dodał, że niektórzy dyrektorzy szpitali kierowani troską o finanse patrzą na "pewne sprawy" w zbyt krótkiej perspektywie.

Badanie wykazało omijanie przepisów prawa pracy i zmuszanie lekarzy do świadczenia pracy w nadgodzinach bez zapłaty lub na umowach kontraktowych, co również sprzyja przekraczaniu czasu pracy. Problem są też niezbyt wysokie - w ocenie rezydentów - pensje, które skłaniają młodych lekarzy do szukania innego zajęcia.

Niepewna sytuacja w pracy i przypadki dyskryminacji powodują, że młode lekarki boją się decydować na macierzyństwo. Jedna z ankietowanych usłyszała od przełożonego, że "nie widzi kobiety w tym zespole". Inna - będąca w ciąży - napisała, że dopiero po interwencji Państwowej Inspekcji Pracy otrzymała należne świadczenie.

Młodzi lekarze podkreślali też w badaniu, że są tanią i wykorzystywaną siłą roboczą. "Na oddziale nie ma wystarczającej liczby specjalistów; prowadzi to do tego, że nowych rezydentów nie ma kto szkolić, czyli niewiele jeszcze umiejąc pracujemy prawie samodzielnie" - napisał w ankiecie jeden z lekarzy.

Inny pisał, że w pierwszym roku specjalizacji był zmuszony do dyżurów w ramach wolontariatu, a w kolejnych latach do wypracowywania około 10 nadgodzin tygodniowo i do darmowej pracy w poradni.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH