GRUPA PTWP

Ależ oni biegają, czyli jak bije serce Mundialu...

  • Daniel Kuropaś/Rynek Zdrowia
  • 10-07-2010 08:26

Tlenowy doping
Jak relacjonują eksperci, szybko rozwija się metoda zwiększania zdolności wysiłkowej, polegająca właśnie na trenowaniu w górach albo korzystaniu ze specjalnych aparatów.

– Sportowcy podczas tzw. sesji hipoksyjnej oddychają powietrzem z mniejszą ilością tlenu i większą dwutlenku węgla. Powoduje to bardzo dużą produkcję EPO – erytropoetyny, hormonu zwiększającego wytwarzanie erytrocytów. W rezultacie zwiększa się pojemność tlenowa krwi, może przenieść więcej tlenu, a co za tym idzie rośnie zdolność wysiłkowa. Już niedługo pewnie i ta metoda znajdzie się na liście antydopingowej – mówi pół żartem, pół serio profesor Andrzej Ziemba.

Działanie erytropoetyny wykorzystywane jest niezgodnie z prawem przez sportowców jako środek dopingowy. Jednak i tak tego typu „treningi” nie są najważniejsze dla piłkarzy i ich sztabów medycznych na mistrzostwach świata.

– 50 proc. sukcesu to odnowa biologiczna i odpowiednia regeneracja – podsumowuje dr Robert Śmigielski.


Czytaj więcej:    medycyna sportowa |  Robert Śmigielski |  Andrzej Ziemba |  fizjologia |  odnowa biologiczna

Brak komentarzy

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia