Poniedziałek, 1 września 2014 

Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia | 27-03-2013 06:30

Opłaty za pobyt z dzieckiem w szpitalu. Czy rodzic generuje koszty? Pediatria

- Opiekunowie przebywając w szpitalach przejmują część prostych obowiązków pielęgnacyjnych, które normalnie obciążyłyby personel placówki. I gdyby ich zabrakło to mogłoby się okazać, że szpital musi zatrudniać na to miejsce dodatkowych pracowników. Tak patrząc na tę sprawę można stwierdzić, że rodzic w szpitalu to korzyść, a nie koszt - rozważa rzecznik.

Opłaty mogą być, choć nie powinny
Okazuje się, że gdyby w kraju obowiązywała Europejska Karta Praw Dziecka Hospitalizowanego to opłaty dla rodziców byłyby nielegalne. Zapisy Karty wskazują m.in, że pobyt rodziców w szpitalu nie powinien wiązać się z żadnymi dodatkowymi kosztami, a każde dziecko hospitalizowane ma prawo do całodobowej opieki rodziców.

Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta wyjaśnia nam, że ponieważ Karta nie jest aktem prawa międzynarodowego, a dokumentem opracowanym przez organizację pacjencką, nie można było doprowadzić do jej ratyfikacji.

W kwestii pobierania opłat za pobyt przy dziecku hospitalizowanym istnieje zapis w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który jasno mówi, że koszty dodatkowej opieki pielęgnacyjnej nie mogą obciążać świadczeniodawcy, co oznacza, że są legalne i powinny uwzględniać rzeczywiste ponoszone koszty.

  • SPECJALISTYCZNY SZPITAL DZIECIĘCY OLSZTYN
    W Olsztynie w Szpitalu Dziecięcym jest dokładnie tak samo. Opłata za dobę to 15zł a warunki: w sali wielkość 3mx3m dwa łóżeczka dziecięce plus 2 leżanki dla matek- za to część opłaty. Ale problem polega na tym że w takim pomieszczeniu nie da się tych leżanek rozłożyć i w efekcie matki śpią na podłodze.
    A OPIEKA: pielęgniarki przychodzą tylko o porze dawania lekarstwo- czyli kiedy muszą. Zajęte sobą. I jak zostawić samo dziecko w szpitalu? PRZECIEŻ TO PARANOJA! Moja trzyletnia córka jest samodzielna ale nie na tyle by sama spędzać w obcym miejscu tyle godz. JAKIŚ "wykształcony" człowiek wymyślił tak tę ustawę. Na oddziale na którym jestem z córką przy każdym dziecku jest rodzic. Gdyby nie rodzice pielęgniarki nie dały by rady. Wówczas koszta zatrudnienia dodatkowych pracowników byłyby zdecydowanie wyższe niż trochę zużytej wody i amortyzacja podłogi na której śpimy. Jesteśmy w UNI a tak traktują Nas Nasze władze.

    ~kamilka0026, 2014-07-07

  • Chyba powinno byc na odwrot.
    Place za to ze pracuje za kogos. To ja musialem zminic dziecku posciel, to ja caly czas monitoruje stan dziecka, to ja mu mierze co godzine temperature a jak ona rosnie to ide do lekarzy i podaj lek. Na dobra sprawe jak sie wokol obracam i widze matki i ojcow z Dziecmi to oni pracuja a personel jest zajety pisaniem dokumentow i przygotowywaniem oraz aplikowaniem lekow. Ten personel bez matek to by zgina, albo raczej nadze Dzieci...

    ~Ojciec, 2014-03-12

  • KORZYŚĆ czy KOSZTY ?
    Jestem matką małego dziecka, które trzeba karmić i zmieniać mu pieluchę, które płacze gdy nie ma mamy albo taty w pobliżu. I ja mam zostawić je w szpitalu i jechać do domu? Kto się nim zajmie tak jak kochająca osoba. Pielęgniarki wpadają na sale tylko na chwile, mają mega dużo papierkowej roboty, czy mają czas żeby zajmować się piętnastoma niemowlakami na oddziale? Jak działało by to wszystko gdyby nie rodzice? Ja przy jednym dziecku po kilku dniach i nocach w szpitalu jestem padnięta. Przy tym wszystkim czuje wielką niesprawiedliwość że muszę jeszcze płacić. Za co? Prysznica tam nie brałam, obiadów nie jadłam, z łóżka też nie korzystałam? W ogromnej części wyręczałam za to personel. I jeszcze trzeba było im za to zapłacić 10,-/ osobodzień. A to jakie to ogromne obciążenie dla mojej rodziny nikogo nie interesuje.

    ~Matka, 2014-03-12

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Prof. Gałecki: jest realna szansa, że poprawi się sytuacja w polskiej psychiatrii

Psychiatria jest podstawową dziedziną medycyny z długą historią. Nowoczesne szpitale powstawały na terenie Polski w pierwszej połowie XX-wieku i do dziś w większości mieszczą się w tych samych budynkach - przypomina w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii. - Modernizacja infrastruktury nie nadąża za zmianami w podejściu do problemów zdrowia psychicznego.

POLECAMY W SERWISACH