Wtorek, 30 września 2014 

Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia | 05-09-2008 10:36

Niskorosłość (czasami) można skutecznie leczyć Pediatria

Co roku 200 tys. dzieci w Polsce zgłasza się do lekarza z problemem niskorosłości. Większość z nich nie wymaga jednak leczenia hormonem wzrostu. Hormonem leczonych jest ok. 3 tys. dzieci.

2 proc. zbyt niskich dzieci leczonych hormonem wzrostu ma niedobór hormonu IGF-I, który jest odpowiedzialny za wzrost i rozwój. Wydzielany jest przez wątrobę do krwioobiegu, a także wytwarzany lokalnie przez większość tkanek i komórek ustroju. W Polsce można już leczyć niedobory tego hormonu, został zarejestrowany lek zawierający jego rekombinowaną postać.

- Nie jest to cudowny lek. Jest dobry dla bardzo wąskiej grupy pacjentów z niskorosłością. Nie jest refundowany, dlatego terapia nim jest bardzo droga. Należy też pamietać, że może wywoływać działania niepożądane takie jak niedocukrzenie czy prowadzić do nieproporcjonalnego wzrostu niektórych części twarzy np. nosa czy uszu. Niedobór hormonu wzrostu jest  bardzo rzadki, jeszcze rzadszy jest niedobór IGF-I - mówiła prof. Ewa Małecka-Tendera prezes Polskiego Towarzystwa Endokrynologów Dziecięcych podczas  sesji "Nowoczesne metody leczenia  niskorosłości i zaburzeń dojrzewania" poprzedzającej XVIII Sympozjum Polskiego Towarzystwa Endokrynologii Dziecięcej.

- 25 lat czekaliśmy na rekombinowany IGF-I. Pierwszy pacjent z Polski był leczony takim preparatem w USA, właśnie 25 lat temu. Był to chłopiec ze Złotoryi. Terapia powiodła się. Jest niskim mężczyzną, ma trochę ponad 160 cm wzrostu, ale nie jest inwalidą. Gdyby nie leczenie miałby zapewne ok. 140 cm wzrostu, co uniemożliwiałoby mu normalne funkcjonowanie - mówił prof. Tomasz Romer.

Osoba cierpiąca na niskorosłość to taka, której wzrost nie przekracza 3. centyla dla danego wieku i płci. Część pacjentów jest niska od momentu urodzenia (dzieci zbyt małe w stosunku do swojego wieku ciążowego), podczas gdy inni mogą urodzić się z normalną masą ciała, jednak i jedni, i drudzy rosną wolniej niż ich rówieśnicy. Niskiemu wzrostowi często towarzyszą dodatkowe konsekwencje. Na przykład dojrzewanie kości i pokwitanie zazwyczaj ulegają opóźnieniu. W większości przypadków mamy do czynienia z proporcjonalną budową ciała, z tym że osoby niskiego wzrostu z wrodzonym zaburzeniem rozwoju układu kostno-chrzestnego cechują się znacznymi zaburzeniami w proporcji budowy ciała.

Wśród wielu przyczyn niedoboru wzrostu, niedobór hormonu wzrostu (w skrócie GH) i hormonu zwanego IGF-I jest najczęstszą przyczyną hormonalną niskorosłości.  Dzieci z zaburzeniami wytwarzania tych hormonów często odznaczają się większą masą tłuszczową  i mniejszą beztłuszczową ciała, niedorozwojem środkowej części twarzy z pomniejszoną żuchwą i stłoczeniem zębów. U osób tych często występuje hipoglikemia (czasem w ostrej postaci).

Zaburzenia wzrostu najczęściej spowodowane są niedoborem hormonu wzrostu (GH) lub IGF-I.  Oba wymienione hormony są ze sobą ściśle powiązane, stanowią tzw. „Oś GH-IGF-I”.

  • bufrowana strona
    niskoroslosc

    ~damian, 2008-12-28

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Rany po oparzeniach leczą "koktajlem" z komórek macierzystych. Wyniki porównywalne z USA

W kraju śmiertelność oparzonych w ciągu ostatnich kilku lat spadła z 22 proc. do 5,2 proc. To wyniki zbliżone do osiąganych w amerykańskich klinikach marynarki wojennej, które są świetnie rozwinięte w tej dziedzinie. Uzyskują je specjaliści Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich stosując m.in. allogeniczne przeszczepy komórek macierzystych. To światowa ekstraklasa.

POLECAMY W SERWISACH