GRUPA PTWP

Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej: sprawy trzeba w końcu poukładać...

  • Piotr Przeniosło/Rynek Zdrowia
  • 12-05-2010 06:30

– Obecnie pielęgniarki są partnerami dla lekarzy, ale nie zawsze tak było. Czasy się na szczęście zmieniły. Powinni to również dostrzec pracodawcy i znacznie wyżej ocenić wartość pracy pielęgniarek – uważa Bukiel. 

Jest się z czego cieszyć?

Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, nie ukrywa niezadowolenia z sytuacji finansowej swojej grupy zawodowej.

– W 2005 roku wywalczyłyśmy tzw. ustawę wedlowską. Jej już nie ma, a posłowie pracują nad odebraniem nam gwarancji podwyżek, które wywalczyłyśmy w „białym miasteczku” – wylicza Dorota Gardias. – Ani poprzedni ani obecny rząd spraw pielęgniarskich nie poukładał. Nikt nie chce np. ustalić norm zatrudnienia. Dlatego 12 maja, Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej, nie może być szczególnie radosny – dodaje przewodnicząca OZZPiP.

I zaznacza, że w ramach przekształceń szpitali pielęgniarki tracą pracę, mimo, że jest ich i tak niewiele.

Do norm zatrudnienia odnosi się również Mirosława Felsmann, która przypomina, że pielęgniarka ma często pod opieką 20. i więcej pacjentów i wystarcza jej jedynie czasu na wykonywanie zleceń lekarskich.

– To z kolei rysuje obraz pielęgniarki, jako osoby w pełni uzależnionej, pozbawionej jakiejkolwiek autonomii,  trudno się zatem dziwić, że tak też postrzega ten zawód większość społeczeństwa – zwraca uwagę dr Felsmann.

Ile i za ile?

Dorota Gardias zauważa, że pacjenci są zdumieni, gdy pielęgniarki przyznają, że chcą zarabiać po 5 tysięcy złotych. Nikogo nie dziwią natomiast znacznie wyższe płace lekarzy.

– Między personelem pomocniczym, a pielęgniarskim są nieduże różnice płacowe. Między pielęgniarką, a lekarzem mamy przepaść. Oczywiście, że lekarz powinien zarabiać więcej, ale różnice w uposażeniach są wręcz absurdalne. Lekarz w trakcie świątecznego dyżuru potrafi zarobić tyle, ile pielęgniarka w ciągu miesiąca – argumentuje przewodnicząca OZZPiP.

– Owszem, pielęgniarki mogą zarobić więcej na kontraktach, ale wówczas zdarza się, że  przepracowują 300 godzin miesięcznie. Uważam, że przy takim przemęczeniu należy zacząć się bać o bezpieczeństwo pacjenta – podkreśla dr Felsmann.

Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, jest mimo wszystko przekonana, że pielęgniarki dadzą sobie radę z trudnościami.

– Życzę siły i determinacji oraz wielu radosnych dni – dodaje za pośrednictwem naszego portalu Buczkowska.

  • Strona:
  • «
  • 1
  • 2

Czytaj więcej:    Dorota Gardias |  Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych |  Elżbieta Buczkowska |  Ogólnopolskich Związków Zawodowych Pielęgniarek i Położnych |  zarobki pielęgniarek |  pielęgniarki i położne |  ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej |  Mirosława Felsmann |  Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia