Problemem jest również finansowanie zabiegów kompleksowych, przeprowadzanych w czasie jednego znieczulenia, np. rozszczepu wargi i podniebienia. Mimo, że odbywa się wówczas kilka operacji, NFZ płaci jak za jedną. Olsztyński WSSD zabiegi wykonuje, ale ich finansowanie nie pokrywa kosztów.
– Nasze spotkania z przedstawicielami Funduszu i resortu zdrowia są próbą zwrócenia uwagi na fakt, że leczenie dzieci nie może odbywać się poniżej opłacalności – mówi Krystyna Piskorz-Ogórek. – Najwyższy czas pochylić się nad kosztami i w oddziałach, gdzie widoczny jest spadek finansowania, zwiększyć wyceny punktowe. Konieczna wydaje się także odpowiedź na pytanie: dlaczego zakresy finansowane przez tego samego płatnika są tak różnie opłacane? Szpitale leczące dorosłych są w znacznie lepszej sytuacji, niż dziecięce. Szczególnie, jeśli wykonują świadczenia kardiologiczne lub np. wszczepiają endoprotezy. Kołdra jest krótka, ale trzeba ją naciągnąć bardziej sprawidliwie.
WSSD w Olsztynie bilansuje się (na razie), ale kosztem oszczędności i ograniczania zatrudnienia. O środkach na odnowienie sprzętu lub inne inwestycje nie ma jednak mowy. Bez pomocy organu założycielskiego nie byłoby takiej możliwości.
Czytaj więcej: Centrum Zdrowia Dziecka | pediatria | Maciej Piróg | Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie | Krystyna Piskorz-Ogórek | finansowanie świadczeń | spadek finansowania
MZ przypomina o konsekwencjach ustawy o działalności leczniczej