GRUPA PTWP

Chorzy terminalni potrzebują hospicjów, hospicja potrzebują życiowych przepisów

  • Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia
  • 12-10-2009 16:19

Wśród przykładów dr Pyszkowska wymienia, między innymi, szkolenia podstawowe z zakresu opieki paliatywneji propedeutyki medycyny paliatywnej dla lekarzy, pielęgniarek, psychologów, fizjoterapeutów i innych pracowników zespołów opieki paliatywnej. Ministerstwo Zdrowia i NFZ wymagają, by szkolić ludzi, ale pieniędzy na to nie dają. Jedyne wyjście to zorganizować szkolenia w ramach... działalności gospodarczej.

– I robimy to, bo innego wyjścia nie mamy. Są organizowane po kosztach. Stąd w niektórych regionach w kraju odbywają się tylko raz do roku, bo niewielu jest zapaleńców, którzy podejmują się inicjatyw, które ledwo wychodzą na zero. Jednocześnie potrzeba takich szkoleń jest wielka – podkreśla dr Pyszkowska.
 
Przepisy nierealne
Podobnego oporu materii medycyna i opieka paliatywna doświadcza też w wielu innych aspektach: przy refundacji leków w leczeniu bólu, czy nierealnych i bezpodstawnych wymaganiach zakupu sprzętu, które pojawiają się przy warunkach kontraktowania świadczeń w zakresie specjalistycznej opieki paliatywnej, która obejmuje krańcowo cierpiących chorych u kresu życia. Lekarze i pielęgniarki opiekującą się chorymi terminalnymi pracują w wyjątkowych warunkach. Zmagają się z ich cieżką chorobą, ze stresem i cierpieniem, czyniąc wszystko, by ulżyć im w bólu; towarzyszą do końca ich dni...

Tymczasem, zdaniem dr Pyszkowskiej, powstaje absurdalny przepis, wymagający, żeby chory lub jego opiekun pisemnie potwierdzili, że pojawił się u nich z wizytą lekarz. Albo pielęgniarka.

– Ktoś, kto to wymyślił, absolutnie nie ma pojęcia o realiach. Nie wie, że niejednokrotnie chory jest na granicy świadomości, totalnie osłabiony, niezdolny nawet unieść ręki – wyjaśnia dr Pyszkowska. – Kto wtedy za niego podpisuje? Sąsiadka, która go dogląda, a może szwagier, który wpadł z wizytą? Bo przepis wcale nie zakłada, że ma być to opiekun prawny. W jakim świetle taki przepis stawia nas, lekarzy i pielęgniarki opieki paliatywnej? Jako tych, którzy chcą wyłudzić pieniądze za godziny przy chorym?

Brak jest wciąż myślenia o opiece i medycynie paliatywnej jako o specjalistycznej opiece medycznej.

– O wielu sprawach ich dotyczących decydują urzędnicy, którzy nawet i zwracają się do nas o specjalistyczne konsultacje, ale, jak pokazuje życie, nie korzystają z nich – mówi z żalem dr Pyszkowska.

Kiedy to się zmieni?


Czytaj więcej:    hospicjum |  opieka hospicyjna |  Polskie Towarzystwo Medycyny Paliatywnej |  Jadwiga Pyszkowska |  medycyna paliatywna |  NZOZ  |  Jolanta Stokłosa |  Waldemar Micewski

reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia