Wczesne leczenie SM opóźnia pojawienie się kolejnych faz choroby Prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry I Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

Głównym przesłaniem doniesień przedstawionych na tegorocznym XXXI Kongresie Europejskim Komitetu na rzecz Leczenia i Badań w Stwardnieniu Rozsianym ECTRIMS w Barcelonie (7-10 października) jest fakt wczesnego rozpoczynania leczenia stwardnienia rozsianego (SM) - mówi prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry I Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Rynek Zdrowia: - Jakie najnowsze rekomendacje, dotyczące rozpoznania i leczenia stwardnienia rozsianego, przedstawiono na kongresie ECTRIMS? Jakie są zalecenia terapeutyczne, umożliwiające osiąganie najlepszych efektów?
Prof. Konrad Rejdak: - Zgodnie z najnowszymi doniesieniami dla zachowania dobrej kondycji pacjenta chorego na SM bardzo ważne jest wczesne leczenie choroby. Wiadomo, że właśnie w początkowych etapach stwardnienia rozsianego proces zapalny jest najsilniej wyrażony i koreluje z cechami uszkodzenia aksonalnego. Dlatego też prezentowane był y kryteria wczesnego rozp oznani a SM na p o ds t awi e obr a zu klinicznego oraz wyników badań dodatkowych, przede wszystkim obrazowania rezonansem magnetycznym.

Leczenie rozpoczęte już na etapie izolowanego zespołu klinicznego, czyli pierwszego ataku choroby, wykazuje znaczący efekt opóźniania kolejnych jej faz. Nowym elementem tej strategii leczenia jest również wczesne rozpoznanie niepowodzenia terapii lekami I linii, czyli preparatami interferonu beta i octanu glatirameru. W większości krajów europejskich do tej grupy dołączono nowe leki doustne, takie jak fumaran dimetylu i teriflunomid, które przy lepszej lub zbliżonej skuteczności poprawiają komfort oraz tolerancję leczenia przez pacjentów.

Gdy stwierdza się utrzymaną aktywność choroby i jej progresję, jest to bezwzględne wskazanie do rozpoczęcia terapii II linii z użyciem nowych leków, takich jak fingolimod i natalizumab.

- W jaki sposób, zgodnie z nowymi doniesieniami, można zmaksymalizować ochronę mózgu przed postępem SM?

- Na kongresie dużo czasu i uwagi poświęcono mechanizmowi neurozwyrodnienia w tej chorobie. To właśnie ten proces prowadzi do utrwalonego deficytu neurologicznego. Wiadomo, że leki przeciwzapalne hamują jego wystąpienie, jednak nie w 100%. Konieczne jest poszukiwanie leków neuroprotekcyjnych, które ochronią komórki nerwowe przed trwałym uszkodzeniem i uzupełnią aktualną strategię terapii o ten właśnie aspekt. Dotyczy to również dużej grupy pacjentów w fazie wtórnie postępującej lub nawet pierwotnie postępującej SM, u których możemy stosować tylko nieliczne leki.

Ta grupa pacjentów też oczekuje od nas, specjalistów, konkretnego działania. Bardzo ciekawe były doniesienia o efektach nowego leku okrelizumab, który hamował postęp takich właśnie postaci choroby. Wielkie nadzieje pokłada się też w metodach terapii prowadzących do regeneracji i odbudowy uszkodzonych struktur. Niestety, prace nad nowymi substancjami aktywnymi, które mogą odbudowywać powstałe uszkodzenia, są na razie w sferze badań podstawowych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH