Warszawa: specjaliści  i pacjenci rozmawiali o zespole Tourette’a

W sobotę (11 czerwca) w Warszawie kończy się 9. Europejska Konferencja dotycząca syndromu Tourette’a i zaburzeń tikowych.

Czterodniowa konferencja została zorganizowana przez Europejskie Stowarzyszenie Badań nad Syndromem Tourette'a, Warszawski Uniwersytet Medyczny oraz Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a.

W programie, m.in.: spotkania grup pacjenckich, wykłady oraz warsztaty. Warszawa gości 250 uczestników, w tym przedstawicieli największych ośrodków psychiatrycznych i neurologicznych na świecie, m.in. Mary Robertson z University College London, James Leckman z Yale University. Polskę reprezentują m.in. prof. dr hab. n. med. Tomasz Wolańczyk, dr Małgorzata Janas-Kozik oraz dr Piotr Janik.

Chorzy na zespół Tourette'a podskakują, wykrzykują, mlaszczą, wymachują rękami i nogami, mimowolnie przeklinają, powtarzają usłyszane przed chwilą słowa. Osoby z syndromem Tourette'a często mają problem z reakcją otoczenia.

Wciąż wielu ludzi uważa, że pacjenci cierpiący na to zaburzenie są nienormalni, tymczasem większość z nich prowadzi całkiem normalny tryb życia - są prawnikami, muzykami, nauczycielami czy lekarzami.

W Polsce brakuje dostatecznej ilości profesjonalnych publikacji i poradników na temat  syndromu Tourette'a, nie ma także rozwiązań systemowych - na przykład w sferze edukacji.

Postrzeganie chorych w społeczeństwie jest negatywne i zwykle prowadzi do ich wykluczenia i dyskryminacji - zarówno towarzyskiej, jak i zawodowej. Zespół Tourette'a często współistnieje z ADHD, czyli Zespołem Nadpobudliwości Ruchowej. Ich współwystępowanie u najmłodszych pacjentów jest bardzo częste - 2 na 3 dzieci z syndromem Tourette'a cierpi również na ADHD2.

Zespół Tourette'a jest wrodzonym zaburzeniem neurologicznym, które charakteryzuje się występowaniem licznych tików motorycznych i głosowych. Zazwyczaj tiki przybierają łagodną postać, jednak w cięższych przypadkach symptomem choroby może być mimowolne przeklinanie lub wykonywanie nieprzyzwoitych gestów.

Nazwa zaburzenia pochodzi od nazwiska francuskiego neurologa i neuropsychiatry Gillesa de la Tourette'a, który w roku 1885, w czasie swojej pracy w szpitalu Salpêtrière w Paryżu, opisał dziewięć przypadków tego zespołu.

Zaburzenie dotyka od 1 do 5 na 1000-10 000 osób (wg różnych statystyk) i występuje 3-4 razy częściej wśród mężczyzn niż wśród kobiet. Choroba pojawia się zazwyczaj pomiędzy 2. a 15. rokiem życia. Tiki osiągają swoją największą intensywność w okresie dojrzewania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH