Udar mózgu jest jak pożar - eksperci uczą, jak go gasić Z inicjatywy Stowarzyszenia ''Udarowcy – liczy się wsparcie'' odbyła się widowiskowa akcja ratowniczo-gaśnicza. Fot. Materiały prasowe

Udar mózgu jest jak pożar. Rozpoznanie objawów, szybkie wezwanie pogotowia i przewiezienie do szpitala mogą uratować życie i ograniczyć niepełnosprawność - mówili eksperci podczas spotkania edukacyjnego zorganizowanego w czwartek (27 października) na warszawskim Polu Mokotowskim.

Widowiskowa akcja ratowniczo-gaśnicza z udziałem Mateusza Janickiego i Jacka Lenartowicza (aktorów serialu "Strażacy") oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Wesołej odbyła się z okazji Światowego Dnia Udaru Mózgu (29 października). Inicjatorem akcji było Stowarzyszenie "Udarowcy - liczy się wsparcie".

Podczas spotkania ekipa ratownicza pokonywała na czas przeszkody związane z charakterystycznymi objawami - i gasiła pożar, który symbolizował udar. Zgodnie ze schematem U.D.A.R. zawodnicy skakali przez palety mając wykrzywione usta (U.), przebiegali niewielki dystans z wiadrem kamieni (symbolizując literę D. czyli "dłoń opadniętą"), pokonywali tor przeszkód recytując alfabet (A., jak "artykulacja utrudniona"), z opaską na oczach zbierali do wiadra piłeczki(R. czyli "rozmazane widzenie") i gasili płonącą sylwetkę.

Co roku na świecie 17 milionów osób doznaje udaru mózgu, a 6,5 miliona umiera z jego powodu. Udar zajmuje trzecie miejsce wśród przyczyn zgonów (po chorobach serca i nowotworach). Jest głównym powodem niepełnosprawności po 40. roku życia. Co roku dotyka 70 tys. Polaków - aż 30 tys. umiera z jego powodu - przypomnieli organizatorzy.

Choć nazwa choroby jest powszechnie znana, społeczeństwo wciąż niewiele o niej wie. Bywa, że nie potrafimy rozpoznać objawów udaru i nie zdajemy sobie sprawy, że dla uratowania chorego ważna jest każda minuta. Udar może zdarzyć się w każdym wieku i w każdej sytuacji życiowej. Prawidłowe rozpoznanie objawów, natychmiastowe wezwanie pogotowia i przewiezienie do szpitala z oddziałem udarowym mogą uratować mu życie i w dużym stopniu ograniczyć niepełnosprawność.

Kiedy podejrzewamy, że my sami lub ktoś w naszym otoczeniu może mieć udar, najważniejsze jak najszybsze wezwanie pomocy medycznej i przywrócenie przepływu krwi w obszarze objętym niedokrwieniem. Im szybciej osoba z udarem trafi na oddział udarowy w szpitalu, tym większa szansa na ograniczenie negatywnych skutków - podkreślał prezes Stowarzyszenia "Udarowcy - Liczy się Wsparcie", Sebastian Szyper.

Przyczyną udaru mózgu jest uszkodzenie lub zablokowanie naczynia krwionośnego doprowadzającego tlen i substancje odżywcze do części mózgu. Pozbawione tlenu tkanki obumierają. Większość (około 85 proc.) to udary niedokrwienne, których przyczyną jest zamknięcie naczynia krwionośnego, na przykład kiedy skrzepliny powstałe w sercu na skutek migotania przedsionków przedostaną się wraz z krwią do mózgu i zablokują jedną z tętnic. Rzadsze są udary krwotoczne, potocznie zwane wylewami. Dochodzi do nich na skutek uszkodzenia ściany naczynia krwionośnego i wydostania się krwi do mózgu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH