Ta foka jest robotem i służy do terapii m.in. chorych na Alzheimera Robot służy do terapii m.in. osób z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, z niepełnosprawnością fizyczną, z autyzmem i po urazach. Fot. Jennifer/Flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Słucha, czuje, widzi, porusza się - foka Paro to robot ze sztuczną inteligencją, który służy terapii polisensorycznej zarówno dzieci, jak i dorosłych. Ekspertka Marzena Grochowska przekonuje, że terapia z udziałem foki sprawdza się m.in. u chorych na Alzheimera.

Paro wygląda jak mała foka szetlandzka - ma miękkie, miłe w dotyku białe futerko, czarne oczy z długimi rzęsami, waży ok. 1,8 kg, mierzy ok. 63 cm.

Nie jest to jednak zwykła maskotka, ale robot ze sztuczną inteligencją, jedyny - jak podała Grochowska - na polskim rynku produkt sztucznej animaloterapii, czyli terapii z udziałem zwierząt.

- To również pierwszy robot społeczny, który ma badania kliniczne i po którego stosowaniu na pewno obniży się ciśnienie, będzie się zrelaksowanym i zwiększy się swą rezerwę poznawczą" - dodała Grochowska.

Robot służy do terapii m.in. osób z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, z niepełnosprawnością fizyczną, z autyzmem, po urazach, z zaburzeniami psychicznymi, seniorów sprawnych poznawczo, ale i tych z demencją, pacjentów onkologicznych czy osób żyjących lub pracujących w nadmiernym stresie.

Paro ma pełnić rolę zwierzęcia domowego w miejscach, gdzie ich przebywanie jest niemożliwe lub nawet zabronione np. w szpitalach czy domach starców.

- Foka otwiera ludzi, relaksuje, daje poczucie sprawstwa, gdy trzeba się nią opiekować. Paro czaruje swoimi pięknymi oczami z długimi rzęsami, wymusza głaskanie, a przez to zawsze wywołuje uśmiech - podała.

Jednocześnie Grochowska podkreśliła, że terapia z udziałem Paro nie jest "zamiast" jakiejkolwiek innej, ale "obok".

- To terapia, która może współuczestniczyć z każdą inną terapią, nie negując czy zmniejszając jej wartości. Nie jest to zamiast fizjoterapeuty ani rehabilitanta, ale obok; to jedna z wielu możliwości, dzięki którym chcemy chorym przywracać zdrowie. Dzięki tej terapii znajdujemy nowe drogi dojścia do osób, z którymi kontakt z różnych przyczyn jest utrudniony i ograniczony - zaznaczyła.

Jak tłumaczyła ekspertka, Paro słucha, mówi, czuje, widzi i porusza się.

- Paro pracuje w nurcie terapii Snoezelen - to unikalna metoda terapeutyczna, polegająca na niedyrektywnej stymulacji polisensorycznej. W podstawowym swym mechanizmie robot ma zadanie odwzorowywać i odzwierciedlać ludzkie emocje - dodała.

Paro uczy się więc rozpoznawać użytkownika (opiekuna), wchodzi z nim w interakcję, podąża za jego reakcjami, wykrywa temperaturę otoczenia i reaguje odpowiednio do niej, wykrywa różnicę dotyku i uderzenia, interpretuje ton głosu i jego kierunek poprzez co zwraca głowę w kierunku opiekuna, powtarza niektóre dźwięki.

Może też wtulić się w opiekuna, woła go, mruży oczy w nadmiarze światła, ma rytm dnia i nocy. Zachowaniem przypomniana żywe zwierzę, jednak nigdy nie ugryzie ani nie zrobi krzywdy.

Robot ma zamontowanych w sobie kilkaset czujników, które zbierają temperaturę, światło, nacisk, ruch, tempo tego ruchu, dźwięk, który opiekun wydaje.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH