Rusza kampania "Otwórz dłoń po udarze" Celem kampanii jest edukacja chorych i ich bliskich na temat leczenia konsekwencji udaru mózgu Fot. FUM

Szacuje się, że w Polsce co osiem minut ktoś doznaje udaru mózgu. Oznacza to niemal 75 tys. chorych rocznie. Dotychczas samodzielni i aktywni fizycznie, z dniem wypisu ze szpitala często zdani są na opiekę najbliższych, którzy nie zawsze przygotowani są na nową rolę.

Aby ich wspomóc rusza kampania "Otwórz dłoń po udarze". Jej celem jest edukacja chorych i ich bliskich na temat leczenia konsekwencji udaru mózgu.

Jak podkreśla Adam Siger, wiceprezes zarządu Fundacji Udaru Mózgu słysząc o udarze, najczęściej skupiamy się na tych, którzy go bezpośrednio doświadczyli, a przecież nowa sytuacja wymaga radykalnych zmian w życiu całej rodziny.

O tym, że choroba bliskiej osoby dotyka całą rodzinę przekonała się Małgorzata Gadomska, kiedy jej teść Jan doznał udaru. Stał się bezradny i zależny od innych. Z czasem dowiedział się, że cierpi na poudarową spastyczność dłoni, która dotyka ponad 40 proc. osób po udarze i wymaga rehabilitacji. Bał się niepełnosprawności, ale był przekonany, że jest nieunikniona. Pojawiła się depresja.

Po pobycie w szpitalu Małgorzata wraz z mężem postanowili zabrać Jana do siebie. Pacjent wymagał całkowitej opieki, którą małżeństwo starało mu się zapewnić, nie rezygnując przy tym ze swojej pracy, przyzwyczajeń i potrzeby niezależności. Wszyscy musieli przyzwyczaić się do nowych okoliczności. Jan do tego, że nie mieszka już sam, a jego bliscy do nowego mieszkańca domu.

Ważnym krokiem do realizacji planu był podział obowiązków. Rolą Małgorzaty było motywowanie Jana do ćwiczeń oraz rozmowy z lekarzami na temat możliwości rehabilitacji i jej postępu. Mąż Małgorzaty zajął się codzienną pielęgnacją i opieką, a wnuk Jana dotrzymywał mu towarzystwa.

Mimo troski, wszyscy wymagali od Jana aktywności i samodzielności, bo im szybciej rozpoczęta rehabilitacja, tym większa szansa powrotu do zdrowia.

Na czas rehabilitacji dom wyposażono w odpowiednie sprzęty i łóżko. Aby pacjent czuł się lepiej, rodzina zadbała, żeby w jego pokoju znalazły się rzeczy, które należały do niego - drobiazgi, które dawały mu namiastkę przebywania we własnym domu.

Rodzina była wobec chorego cierpliwa ale stanowcza. Wciąż zachęcała go do kolejnych prób. Służyła pomocą, ale nie wykonywała za niego rzeczy, które z powodzeniem mógłby zrobić samodzielnie. Konsekwencja rodziny i systematyczna rehabilitacja wkrótce przyniosły rezultat. Po kilku miesiącach z leżącego człowieka z niesprawną ręką, teść Małgorzaty coraz lepiej radził sobie z codziennymi czynnościami - wstawał, siadał, jadł, golił się, a nawet pokonywał niewielkie odległości.

Jak podkreśla Małgorzata, w tym trudnym dla wszystkich czasie, rodzina starała się znaleźć trochę czasu tylko dla siebie. Nie unikała przyjaciół, spotkań, wyjść do kina.

Wiceprezes Siger, wyjaśnia, że rola opiekunów w rehabilitacji osób po udarze jest kluczowa, ale do tego niezbędna jest odpowiednia edukacja. Informacje na temat udaru i sposobu radzenia sobie z niesprawną ręką, można znaleźć na stronie internetowej kampanii, która powstała z myślą o tym, jak pomóc pacjentom i ich rodzinom.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH