Prof. Ralf Gold: w leczeniu SM liczy się czas Prof. Ralf Gold na Konferencji Neurologicznej Stwardnienia Rozsianego (Łódź, 17-18 marca 2017 r.)

- W odniesieniu do leczenia stwardnienia rozsianego (SM) neurolodzy coraz częściej zwracają uwagę na czynnik czasu (Time Matters) - mówił podczas Konferencji Neurologicznej Stwardnienia Rozsianego (Łódź, 17-18 marca) prof. Ralf Gold, kierownik Oddziału Neurologii w Szpitalu św. Józefa Uniwersytetu Ruhry w Bochum.

Rynek Zdrowia: - Dlaczego wczesne rozpoczęcie leczenia SM jest tak ważne?
Prof. Ralf Gold: - Od dawna wiadomo, że mózg, zwłaszcza u młodych pacjentów jest bardzo plastyczny. Kiedy dojdzie do zachorowania, często jest on w stanie cofać zniszczenia struktur neuronalnych, do których doszło w wyniku choroby. Odkrycia ostatnich dziesięciu lat pokazują jednak, że te rezerwy mózgowe, bardzo szybko zostają zużyte.

Do tego dochodzi fakt, iż właśnie w początkowych etapach stwardnienia rozsianego proces zapalny jest najsilniej wyrażony i koreluje z cechami uszkodzenia aksonalnego. Dlatego też, zgodnie z najnowszymi doniesieniami, dla zachowania dobrej kondycji pacjenta chorego na SM bardzo ważne jest wczesne rozpoczęcie leczenie choroby.

Jeżeli przez szereg lat nie podejmuje się działań terapeutycznych, to dochodzi do trwałych zniszczeń i szybkiej progresji choroby. Leczenie rozpoczęte już na etapie izolowanego zespołu klinicznego, czyli pierwszego ataku choroby, wykazuje znaczący efekt opóźniania kolejnych jej faz.

RZ: - Co możemy zrobić, aby chronić tę rezerwę mózgu? W jaki sposób zapobiec progresji choroby?
RG: - Najistotniejszą sprawą jest to, że sama choroba jest najbardziej agresywna we wczesnym stadiach - chociaż wtedy może jeszcze to nie być widoczne. W związku z tym należy również bardzo agresywnie ją zwalczać w tym okresie. W przeciwnym wypadku choroba doprowadzi do wyniszczenia układu nerwowego, z którego już nie ma powrotu. Dlatego trzeba koncentrować się na początkowym stadium. Jest to szczególnie ważne również dlatego, że z chorobą tą zgłasza się bardzo wielu młodych pacjentów.

Tymczasem wraz z rozwojem medycyny przeciętna długość życia znacznie się wydłużyła, jeśli chodzi o kobiety to nawet do 90 lat. Trzeba więc zadbać o to, żeby utrzymać te osoby w dobrej kondycji, aby nie dopuścić do wczesnych stadiów upośledzenia ruchowego, po to, żeby zachowały one sprawność w wieku 50-60 lat.

Według najnowszych danych statystycznych w samych Niemczech jest ok. 200 tys. pacjentów z tą chorobą. Przy czym trzeba pamiętać, że w Niemczech dane te były bardzo długo niedoszacowane, dlatego też podobna sytuacja zapewne jest w Polsce, gdzie może być znacznie więcej chorych niż się zakłada. Obecnie w Niemczech przyjmuje się, że na SM zapada jedna osoba na 400 tys.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH