PTSR: jak zmienia się sytuacja osób ze stwardnieniem rozsianym Tomasz Połeć, przewodniczący PTSR; FOT. Arch. RZ

Postęp medycyny i szerszy dostęp do informacji sprawia, że zamiast o chorowaniu, coraz częściej mówimy o świadomym życiu ze stwardnieniem rozsianym (SM) - podaje Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego (PTSR).

Przed zbliżającym się Światowym Dniem Chorego (obchodzone jest corocznie 11 lutego) Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego informuje o najważniejszych zmianach dotyczących leczenia SM i najpilniejszych potrzebach pacjentów.

Stwardnienie rozsiane to jedna z najczęściej występujących przewlekłych chorób neurologicznych. Według szacunków specjalistów, SM dotyka 45 tysięcy osób w Polsce. Diagnozowana jest zazwyczaj wśród ludzi młodych, między 20. a 40. rokiem życia, ale może dotyczyć też dzieci i osób starszych.

Jeszcze dekadę temu obraz stwardnienia rozsianego znacznie różnił się od tego, jak choroba postrzegana jest dzisiaj. - Według szacunków sprzed kilku lat, niemal 75 proc. chorych w ciągu kilkunastu miesięcy od momentu postawienia diagnozy przechodziło na rentę, a co druga osoba poruszająca się na wózku, miała zdiagnozowane SM. Dla tych osób przez lata brakowało nowoczesnych i skutecznych leków, które mogłyby ograniczyć jej rozwój - przypomina PTSR.

- Choroba była tematem tabu, jej diagnoza często stygmatyzowała i wykluczała z aktywnego życia, a sami pacjenci mieli ograniczony dostęp do informacji - mówi Tomasz Połeć, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.

Trudna sytuacja osób ze stwardnieniem rozsianym została zauważona w 2003 r., gdy Parlament Europejski przyjął Rezolucję o zakazie dyskryminacji wobec osób dotkniętych SM. Od tamtej pory wiele się zmieniło, a leczenie stwardnienia rozsianego w Polsce zbliża się do standardów europejskich.

- Wspólne wysiłki pacjentów, organizacji pozarządowych i ekspertów sprawiły, że znacznie częściej mówimy o świadomym życiu z chorobą, niż o chorowaniu. Dziś w ramach programu lekowego dostępne są wszystkie zarejestrowane w Polsce leki na SM. Naszym celem pozostaje to, by jak najwięcej osób mogło skorzystać z potrzebnego im leczenia - zauważa Tomasz Połeć.

Szerszy wachlarz opcji terapeutycznych to pierwszy krok do leczenia personalizowanego, czyli takiego, które najlepiej odpowiada objawom choroby i potrzebom pacjentów.

- Dzięki nowoczesnym, coraz bardziej skutecznym lekom, mamy większe możliwości kontrolowania przebiegu choroby i jej rzutów. Mamy też większe szanse, by dostosować leczenie do stylu życia pacjenta, nie na odwrót - wskazuje Połeć.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH