Olsztyn: specjaliści wszczepili "rozruszniki oddechu" 13-letniej dziewczynce Specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie operowali pod kierunkiem prof. Wojciecha Maksymowicza. Fot. PTWP

Stymulatory obu nerwów przeponowych pobudzające oddech wszczepili w środę (14 grudnia) 13-letniej pacjentce specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie pod kierunkiem prof. Wojciecha Maksymowicza. Dziewczynka od urodzenia cierpi na bezdech senny.

Jak poinformował po operacji neurochirurg prof. Wojciech Maksymowicz pacjentką jest 13-letnia dziewczynka z wrodzonym deficytem ośrodkowego, czyli mózgowo-rdzeniowego nadzorowania oddechu (klątwa Ondyny).

Jak wyjaśnił prof. Maksymowicz to wada genetyczna, która występuje zaledwie u paruset osób na świecie. - Dziecko może normalnie oddychać jak o tym pamięta, ale jak zaśnie to przestaje oddychać. Gdyby nie zareagować, to chory może umrzeć - tłumaczył prof. Maksymowicz.

Podkreślił, że jest to choroba niesamowicie uzależniająca od zewnętrznego działania, czyli od maszyny. Dziewczynka przed operacją musiała być wciąż wspomagana przez respirator. Pacjent bowiem nie zaczerpuje powietrza automatycznie.

Specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie przeprowadzili w środę operację wszczepienia 2 stymulatorów nerwów przeponowych u dziewczynki. Operacja polegała na wypreparowaniu nerwów przeponowych, założeniu na nie elektrod oraz wszczepieniu podskórnie generatorów.

Działanie urządzenia przypomina działanie rozrusznika serca. Stymulator nerwów przeponowych stymuluje oddech, nie pozwala umrzeć pacjentowi, dając mu oddech niezależnie od woli chorego. - Kurczą się mięśnie przepony, dochodzi do wdechu i pojawia się wentylacja- wyjaśnił neurochirurg.

Operacja przeprowadzona przez specjalistów w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie pod kierunkiem prof. Wojciecha Maksymowicza jest pierwszą tego typu u pacjenta z bezdechem sennym.

Jak podał prof. Maksymowicz kilkanaście lat temu, w klinice na ul. Wołoskiej w Warszawie przeprowadził dwie takie operacje, ale z innych wskazań. Stymulatory obu nerwów przeponowych wszczepiono wówczas pacjentowi z uszkodzeniem rdzenia szyjnego, całkowicie sparaliżowanemu oraz drugiemu choremu cierpiącemu na zaawansowane stwardnienie boczne zanikowe.

Po operacji życie 13-letniej dziewczynki może odmienić się całkowicie, bo będzie niezależna od respiratora, w pełni samodzielna.

Główną barierą w przeprowadzaniu takich operacji są wysokie koszty. Sam stymulator bez kosztów operacji wyceniony jest na 300 tys. zł. Jego zakup został sfinansowany przez fundację.

W skład zespołu operującego pacjentkę pod kierunkiem prof. Maksymowicza weszli neurochirurdzy: Monika Barczewska, Łukasz Grabarczyk oraz anestezjolog Radosław Borysiuk. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH