Kiedy dzieci nadużywają elektroniki: efektem wady wymowy i pseudoautyzm Nadużywanie urządzeń elektronicznych przez dzieci może zaburzyć u nich budowanie sieci neuronalnych. FOT. John Karakatsanis/Flickr(CC BY-SA 2.0)

Wady wymowy, luki w podstawowej wiedzy, a nawet zaburzenia określane przez specjalistów jako pseudoautyzm - to zagrożenia płynące z nadużywania przez młodsze dzieci urządzeń elektronicznych: telefonów, tabletów, konsoli czy telewizorów.

Przestrzegali przed tym specjaliści zgromadzeni w środę w Katowicach na konferencji "Przeciw e-uzależnieniom - spotkajmy się w rodzinie", organizowanej w ramach kampanii Śląskiego Kuratorium Oświaty w Katowicach "Rodzina TAK#e-uzależnienia NIE".

Jak powiedziała śląska kurator oświaty Urszula Bauer, kampania ma wspierać szkoły i inne instytucje, a także rodziny - w profilaktyce i terapii. - Chcemy przede wszystkim podejmować takie działania, które pozwalają przeciwdziałać zjawiskom patologii wśród dzieci i młodzieży, zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i uczulić je na niebezpieczeństwa, które czekają w świecie wirtualnym - powiedziała kurator.

Psycholog dr Ewa Nieroba z Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej w Kłobucku przedstawiła wyniki badań na grupie 360 gimnazjalistów i ich rodziców przez specjalistów tej poradni. Okazało się, że 14 proc. gimnazjalistów i 24 proc. ich rodziców jest bardzo realnie zagrożonych lub już uzależnionych od internetu.

Przebadano także dzieci w wieku przedszkolnym - pięcio- i sześciolatków wraz z rodzicami. Dzieci miały nazwać obiekty na czterech zaprezentowanych im tablicach; były na nich dzieci zwierząt, dzikie zwierzęta żyjące w Polsce, sprzęty domowe i urządzenia cyfrowe.

- Najszybciej i prawie zawsze poprawnie dzieci odpowiadały na pytania o sprzęt elektroniczny, najgorzej wypadły w teście na znajomość dzieci zwierząt. To jest katastrofalne - mimo że jest to w programie edukacji przedszkolnej dzieci nie wiedzą, że dziecko konia to źrebak, a dziecko psa - szczeniak - powiedziała dr Nieroba.

Specjaliści podkreślali podczas konferencji, że do ukończenia drugiego roku życia dziecko w ogóle nie powinno korzystać z telewizora, tabletu czy telefonu komórkowego.

- W wieku przedszkolnym młodszym dozwolone jest maksimum pół godziny dziennie i nie chodzi tylko o kontakt bezpośredni - kiedy je sadzamy przed telewizorem czy dajemy do ręki urządzenie, ale też o to, jak telewizor jest używany w domu. Badanie przeprowadzone w Tychach wykazało, że ponad 30 proc. rodziców, wchodząc do domu, natychmiast włącza telewizor i on chodzi non stop. Dzieci niby się bawią, ale ten telewizor cały czas je stymuluje i mają potem ogromne kłopoty. To ma wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego - podkreśliła dyrektor Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej w Tychach Izabela Rodak.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH