Każdy kolejny lek w SM zwiększa szansę indywidualizacji leczenia Prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Fot. PTWP

Na wprowadzenie do programu lekowego dla chorych na stwardnienie rozsiane czeka kolejny lek - daklizumab. - Gdy mamy szeroki wachlarz opcji indywidualizacji leczenia w SM, jesteśmy w stanie poprawiać efekty terapeutyczne - ocenia prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Rynek Zdrowia: - Neurolodzy coraz częściej podkreślają, że w terapii pacjentów z SM ważne są dwa czynniki. Pierwszy to czynnik czasu, a kolejny indywidualizacja leczenia. Dlaczego są one tak ważne w tej grupie chorych?
Prof. Konrad Rejdak:
- Trzeba pamiętać, że stwardnienie rozsiane to choroba o bardzo zmiennym przebiegu i zmiany patologiczne w mózgu mogą pojawiać się w sposób utajony na długo przed wystąpieniem pierwszych objawów klinicznych. Te zmiany są, ale zwykle dotyczą one obszarów niemych klinicznie, czyli toczą się tam gdzie mózg ma pewne możliwości kompensacyjne.

Bywa i tak, że pacjent wykonuje rezonans magnetyczny z zupełnie innych powodów niż podejrzenie SM, i wówczas radiolog stwierdza u niego obraz klasycznego SM. Z tego też powodu neurolodzy stoją na stanowisku, że jeśli tylko dojdzie do rozpoznania choroby należy natychmiast wdrażać dostępne leczenie.

Nie możemy bowiem opierać się tylko na obrazie klinicznym, gdyż w oparciu o naszą wiedzę i nowoczesne kryteria rozpoznawania SM, możemy postawić diagnozę SM po pierwszym ataku choroby przy jednoczesnym wykazaniu zmian rozsianych w przestrzeni oraz czasie, opierając się na technice rezonansu magnetycznego.

Trzeba pamiętać, że możliwości kompensacyjne mózgu maleją z czasem. Kiedy mózg nie jest już w stanie kompensować zaistniałych zmian dochodzi do przejścia w nieodwracalną fazę choroby jaką jest wtórnie postępująca postać, czyli dochodzi do procesu neurozwyrodnieniowego. Na wczesnym etapie choroby możemy tę fazę łagodzić, opóźniać jej wystąpienie, jednak gdy ona nastąpi to nasze możliwości terapeutyczne są bardzo ograniczone.

Jeśli zaś chodzi o indywidualizację leczenia to ten trend obecny jest w terapii nie tylko SM, ale i innych chorób neurologicznych. Właściwy dobór leku do profilu konkretnej osoby maksymalizuje bowiem efekty terapeutyczne i poprawia bezpieczeństwo leczenia.

- Dlaczego w terapii stwardnienia rozsianego wciąż poszukuje się leków o nowych mechanizmach działania?
- Takie podejście do leczenia SM uwarunkowane jest tym, że do dziś, mimo dużych postępów w poszukiwaniu farmaceutyków nie mamy leku, który może wyleczyć z SM, czyli całkowicie odwrócić negatywne skutki choroby. Jesteśmy w stanie, w sposób mniej lub bardziej udany, modulować przebieg choroby i hamować progresję, ale nie możemy jej zatrzymać.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH