Fundacja JiM: brakuje świadomości autyzmu, także wśród lekarzy i nauczycieli Rodzice, których niepokoi zachowanie dziecka zgłaszają się do lekarza pierwszego kontaktu. Aż 75 proc. lekarzy odsyła ich do domu bez pomocy. Fot. Archiwum

W Polsce 75 proc. lekarzy pierwszego kontaktu, do których zgłaszają się rodzice podejrzewający zaburzenia rozwojowe u dziecka, bagatelizuje je, zamiast skierować pacjenta do specjalisty - wynika z raportu przygotowanego przez Fundację JiM.

Raport o dostępie do diagnozy, terapii i edukacji dzieci z autyzmem w Polsce powstał na bazie danych pozyskanych w ciągu ostatnich miesięcy przez Fundację JiM z ponad 400 badań ankietowych przeprowadzonych wśród rodziców dzieci z zaburzeniami rozwoju, a także informacji z NFZ, CBOS, MEN oraz Naczelnej Izby Lekarskiej.

- Wyniki potwierdzają to, co z doświadczenia wiedzieliśmy już wcześniej. Rodzice, których niepokoi zachowanie dziecka zgłaszają się do lekarza pierwszego kontaktu. 75 proc. lekarzy odsyła ich do domu bez pomocy; bagatelizują objawy, mówią "on jeszcze z tego wyrośnie" albo "nie trzeba panikować". A to jest ten moment, gdy trzeba panikować, bo każdy dzień bez terapii to stracona szansa na samodzielność dziecka - zaznaczył Tomasz Michałowicz, prezes Fundacji JiM.

Autyzm to całościowe zaburzenie rozwoju dziecka o podłożu neurologicznym. Charakteryzują je m.in. zaburzenia mowy lub jej całkowity brak, niemożność wejścia w relacje i interakcje z otoczeniem. Zaburzenia występują u jednego na sto dzieci; w Polsce ich liczbę szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy.

Łódzka Fundacja JiM, która prowadzi klinikę, przedszkole, szkołę podstawową, przysposabiającą do pracy i gimnazjum, ma pod opieką tysiąc dzieci z całego kraju.

- 72 proc. rodziców dzieci z Zespołem Aspergera, czyli wysoko funkcjonującym autyzmem, było wzywanych do szkoły pod pretekstem, że ich dziecko jest niegrzeczne. Nauczyciele nie wiedzą jak pracować z takimi dziećmi. Tak naprawdę chodzi o to, aby zmusić rodziców do złożenia wniosku o nauczanie indywidualne w domu. To spychanie problemu poza szkołę. A że tak jest gorzej dla dziecka? Trudno - podkreślił Michałowicz.

Z badania wynika też, że 42 proc. rodziców dzieci z autyzmem, które chodzą do szkół specjalnych, było wzywanych do placówek z powodu "złego zachowania" ich dzieci. A to - zdaniem Michałowicza - oznacza brak wiedzy i umiejętności postępowania z takimi uczniami także wśród nauczycieli, którzy z racji miejsca pracy powinni być do tego przygotowani.

Fundacja JiM zbadała kontrakty NFZ dotyczące terapii autyzmu we wszystkich województwach. Z raportu wynika, że brakuje ogólnopolskiego planu diagnozowania i terapii autyzmu.

- W woj. mazowieckim na ten cel wydaje się 7 mln zł rocznie, natomiast w śląskim - nic, podczas gdy w każdym z tych regionów mieszka 5 mln osób. Jest też wiele województw, w których kontrakty są tak niskie, że wystarczają na sfinansowanie miesięcznie jednej trzeciej etatu lekarza - tam w kolejce czeka się do 2019 r., co także wiemy z raportu - dodał Michałowicz.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH